W ujeżdżeniu liczą się szczegóły, których z trybun nie widać. Dobrze dopasowana oficerka to jeden z nich - cicho pracuje na stabilność nogi, spokój dosiadu i czystość sygnałów, jakie przekazujesz koniowi. O tym, dlaczego na butach do codziennej pracy i na zawody nie warto oszczędzać, rozmawiamy z Aleksandrą Szulc, jeźdźczynią ujeżdżeniową, która od ponad dekady jeździ w oficerkach DeNiro, a właśnie odebrała nową parę z linii Bellini.
Spis treści
- Dlaczego dobrze dopasowane oficerki to temat na poważną rozmowę
- Pewność w siodle - ile bierze się z głowy, a ile ze sprzętu
- Co dobrze dopasowana oficerka daje nodze i dosiadowi
- Nowe oficerki DeNiro Bellini - pierwsze wrażenia
- Dlaczego DeNiro - krój, skóra i lata noszenia
- Jak poznać dobrze dopasowaną oficerkę
- Rozchodzenie i osiadanie cholewy - czego się spodziewać
- Jakość: na co patrzeć - skóra i podeszwa
- Estetyka w ujeżdżeniu - czy wygląd dodaje pewności
- Pierwsze poważne oficerki - porady i częste błędy
- Pielęgnacja, która wydłuża życie oficerek
- Szybkie pytania
- Podsumowanie - dla kogo są oficerki DeNiro Bellini
Dlaczego dobrze dopasowane oficerki to temat na poważną rozmowę?
W ujeżdżeniu sprzęt rzadko bywa głównym bohaterem - i słusznie, bo najważniejsze dzieje się między jeźdźcem a koniem. Ale to właśnie ujeżdżenie jak mało która dyscyplina obnaża każdą niedoskonałość dosiadu. Niestabilna stopa, łydka, która "lata", but, który ślizga się w strzemieniu - to wszystko zabiera coś, czego na czworoboku nie da się odzyskać: koncentrację.
Dlatego postanowiliśmy porozmawiać nie o modzie, lecz o funkcji. Aleksandra Szulc jeździ w oficerkach ujeżdżeniowych DeNiro od kilkunastu lat i ma z czym porównywać. W tej rozmowie tłumaczy, po czym poznać naprawdę dobrze dopasowany but, dlaczego sztywna cholewa i miękka skóra od strony konia robią różnicę, oraz jakich błędów uniknąć przy pierwszym poważnym zakupie.
Pewność w siodle - ile bierze się z głowy, a ile ze sprzętu?
Monika (Equishop): W siodle emanujesz siłą i pewnością siebie. Skąd bierze się u Ciebie ta wewnętrzna siła?
Aleksandra Szulc: Myślę, że bierze się z liczby przebytych perturbacji. Nie chcę mówić "porażek", bo w ogóle nie myślę o niepowodzeniach jako o porażkach. Powiedzmy raczej: z kryzysów. Jestem mistrzynią wygrzebywania się z kryzysów i wiem to, bo nauczyło mnie tego życie. Nie musi mi nikt mówić, że potrafię wyjść - wiem to, bo nieraz byłam w dołku. Moje życie, ludzkie, sportowe i końskie, w dużej mierze polegało na tym, że wpadałam w dołek i wygrzebywałam się z niego kolejny raz.
To nie jest kwestia stawiania się ponad innymi. Po prostu w środku mam spokój i pewność, że z każdego kryzysu wyjdę. Ufam sobie - życie nauczyło mnie, że sobie poradzę.
Monika (Equishop): A czym dla Ciebie jest pewność w siodle i jak przekłada się na to, co dzieje się między Tobą a koniem?
Aleksandra Szulc: Przekłada się bardzo mocno. Za żadne pieniądze nie dałabym rady jeździć w siodle, które do mnie nie pasuje. Słyszę czasem komentarz: "na pewno ci płacą, dlatego reklamujesz". Otóż nie - gdyby mi nie leżało, na pewno bym tego nie polecała. To jak w każdym sporcie. Żeby jeździć na tych koniach dobrze, musisz dobrze siedzieć, siodło musi dobrze leżeć - i wtedy koniowi też jest wygodnie.
Monika (Equishop): Na ile pewność bierze się z głowy, a na ile z działającego na ciało sprzętu?
Aleksandra Szulc: Na pewno bierze się z głowy. Sprzęt dodaje wisienki na torcie. Przejadę i w skarpetkach, ale będę się denerwować, że strzemię wali mnie w kostkę albo że noga ślizga się w strzemieniu. Jeżeli masz but, który się ślizga, nie jesteś w stanie stabilnie nadepnąć na strzemię. I właśnie ten lepszy jeździec będzie się tym bardziej irytował niż ktoś, kto jeszcze tego nie odczuł.
Monika (Equishop): Czyli zły but nie tyle odbiera pewność siebie, ile koncentrację?
Aleksandra Szulc: Odbiera koncentrację, zdecydowanie tak.
Co dobrze dopasowana oficerka daje nodze i dosiadowi?
Monika (Equishop): Jak oficerki wpływają na ułożenie nogi, pracę łydki i dosiad?
Aleksandra Szulc: Dobrze dopasowane oficerki na pewno ułatwiają nam życie. Nie chodzi nawet o to, jakie masz buty, ale o to, żeby były dobrze zmierzone i dopasowane - żeby nie ograniczały ruchu. W oficerkach jeździ się fenomenalnie i uważam, że każdy, kto ceni sobie czas spędzony w siodle, powinien zainwestować w dobre buty.
One dają stabilizację i dobrze układają nogę. Noga nie lata jak w bucie z miękką cholewą, bo masz inne oparcie. Sztywna cholewa zapewnia ci też większe oparcie w strzemieniu.
Monika (Equishop): A co taki but daje w kontakcie z koniem?
Aleksandra Szulc: W kontakcie z koniem pomaga miękka skóra od wewnątrz - tak jak w DeNiro. Te buty są sztywne z zewnątrz, ale od środka dają ci bliskość. Dobrze czujesz konia i nie musisz robić żadnych ekwilibrystycznych ruchów stopą, żeby go dotknąć. To po prostu ułatwia kontakt.
Nowe oficerki DeNiro Bellini - pierwsze wrażenia
Monika (Equishop): Odebrałaś właśnie nowe oficerki DeNiro, model Bellini. Co czułaś przed założeniem?
Aleksandra Szulc: Czekałam z ekscytacją, bo pierwszy raz poszłam na grubo z designem. Wcześniej byłam pod tym względem wstrzemięźliwa. Zawsze podobały mi się buty zamszowe - wszyscy mają szare albo brązowe, a ja chciałam zielone. Gdyby nie głos rozsądku po stronie mojej siostry, kupiłabym pewnie pięć par. Ostatecznie wybrałam dwie. Trochę się bałam, jak to będzie wyglądać, bo wcześniej nigdzie takich butów nie widziałam - ale wyszły fantastycznie.
Monika (Equishop): Jakie były pierwsze wrażenia po założeniu?
Aleksandra Szulc: Super. Są świetnie dopasowane i zmierzone. A że to moje subiektywne zdanie - są po prostu przepiękne. Nie mogę się doczekać pierwszych treningów. Zastanawiam się nawet, którego buta założyć pierwszego: może jednego z jednej pary, drugiego z drugiej.
Bellini to dziś cała rodzina modeli, więc łatwiej dobrać but do swojego trybu pracy. Do intensywnej, codziennej jazdy powstały oficerki DeNiro Bellini Daily Plus, a jeśli zależy ci na wykończeniu z najwyższej półki, sięgniesz po wersję Bellini Lux Edition.
Dlaczego DeNiro - krój, skóra i lata noszenia
Monika (Equishop): W DeNiro jeździsz już długo. Co Cię do tej marki przyciągnęło?
Aleksandra Szulc: Jeżdżę w nich od jakichś 10-15 lat, a wcześniej miałam buty innych marek, więc mam z czym porównywać. Nie lubię skakać z kwiatka na kwiatek, więc przywiązałam się do DeNiro i na razie trudno będzie mnie przekonać do czegoś innego.
Spodobało mi się to, że są inaczej skrojone niż buty, które miałam wcześniej - bardziej dopasowane. Tam, gdzie łydka miała być wykrojona i odseparowana, naprawdę to widać. Linia Bellini jest profilowana dość mocno; ten sznyt sprawia, że to nie jest noga w kaloszu, tylko w ładnym bucie.
Monika (Equishop): A skóra?
Aleksandra Szulc: Skóra jest inna, bardzo przyjemna. Cholewa jest sztywna i taka zostaje przez długie lata - moje najstarsze buty mają ponad 10 lat i nadal są w świetnym stanie. Z kolei skóra od strony konia jest bardzo miękka, więc szybko łapie ciepło i dopasowuje się do twojej nogi oraz do konia. Nie będę kłamać - pierwsza jazda w nowych oficerkach nie będzie fenomenalna, bo to mankament każdej oficerki: są sztywne i trzeba je rozchodzić. Ale już po pierwszej jeździe kolejne treningi będą super.
To przywiązanie do jednej marki nie znaczy, że nie warto porównywać. Jeśli sama wahasz się między DeNiro a włoską linią Tricolore, pomoże w tym nasz poradnik oficerki DeNiro czy Tricolore - który model dla Ciebie.
Jak poznać dobrze dopasowaną oficerkę?
Monika (Equishop): Po czym poznać, że but jest dobrze dopasowany?
Aleksandra Szulc: Po tym, że jest przylegający, ale nie za ciasny. Nie może być idealnie "na styk", bo warunki pogodowe się zmieniają, a my mamy różne okresy w życiu - raz trochę więcej kilogramów, raz mniej, raz więcej wody w organizmie. Zbyt ciasny but to bardzo duży dyskomfort. A w ciasnym bucie jeździ się okropnie.
Monika (Equishop): Kiedyś, mierząc buty, powiedziałaś, że łydka pracuje w trakcie treningu, a wielu ludzi nie bierze tego pod uwagę przy zdejmowaniu miary.
Aleksandra Szulc: To ważne, żeby cholewka obejmowała łydkę, ale jej nie ściskała. Przejść się po korytarzu każdy się przejdzie. Ale potem wsiadasz na konia i jeździsz w równowadze, ze zgiętą nogą i mocnym oparciem w strzemieniu - i gwarantuję, że w zbyt ciasnym bucie po trzech kółkach będziesz mieć ochotę go rozpruć. Zaciśnie ci się na nodze jak obejma. A wtedy nie jesteś w stanie pracować. Łydka to mięsień, który pracuje - sygnał, a nawet zwykłe anglezowanie, zaczyna sprawiać ból.
Rozchodzenie i osiadanie cholewy - czego się spodziewać?
Monika (Equishop): Wokół rozchodzenia butów jest sporo nieufności - że but się zmieni. Co to znaczy w praktyce?
Aleksandra Szulc: Chodzi o to, że kiedy buty się zginają, zmienia się ich wysokość. Nawet jeśli nowy but wydaje się za wysoki, nie ma problemu: są zapiętki, które można włożyć, a po dwóch-trzech jazdach cholewa siada w dół. Trzeba tylko uważać, żeby nie kupić zbyt niskich butów, bo skóra osuwając się w dół sprawi, że będą wyglądać kiepsko.
Monika (Equishop): Da się powiedzieć, ile mniej więcej cholewa schodzi?
Aleksandra Szulc: Myślę, że maksymalnie centymetr. Ale but trzeba trzymać w prawidle - jak będziemy go rzucać byle gdzie, zjedzie o wiele więcej.
Jakość: na co patrzeć - skóra i podeszwa
Monika (Equishop): Na co zwracasz uwagę przy ocenie jakości butów - na skórę, zamek?
Aleksandra Szulc: Na skórę i na podeszwę. Te podeszwy są podbite skórą, a nie każda firma do tego zachęca. Wszystkim polecam skórę szczotkowaną. Po pierwsze, jest dużo prostsza w konserwacji: nie musisz pastować, wystarczy woda i mikrofibra. Po drugie, naprawdę ładnie wygląda. Często bywa tak, że ktoś ma matowy but i dokłada bardzo błyszczące dodatki - i wtedy but wygląda na brudny.
Monika (Equishop): Zgadzasz się ze stwierdzeniem, że na oficerkach do codziennej pracy i na zawody nie warto oszczędzać?
Aleksandra Szulc: Tak.
Estetyka w ujeżdżeniu - czy wygląd dodaje pewności w siodle?
Monika (Equishop): W ujeżdżeniu harmonijny wygląd jest ważny. Czy to dodaje Ci pewności na starcie?
Aleksandra Szulc: Oczywiście, że tak - dodaje animuszu. Ujeżdżenie ma bardzo rygorystyczne wymagania co do wyglądu na zawodach. Musi być estetycznie i wszystko musi do siebie pasować.
Monika (Equishop): Cieszy Cię, że klasyka - czarno-białe stroje - staje się bardziej elastyczna?
Aleksandra Szulc: Cieszę się, o ile robione jest to delikatnie i ze smakiem. Można dodać cyrkonie czy dżety tu i tam, możesz się spersonalizować. To fajne, ale raczej nikt nie przesadza - nikt nie wyjeżdża w różowym fraku i pomarańczowych butach. To moda w dobrym smaku.
Tę myśl o dyskretnej personalizacji dobrze oddaje limitowana wersja Bellini Swaro Limited z kryształami - błysk jest, ale wciąż w dobrym smaku.
Pierwsze poważne oficerki - porady i częste błędy
Monika (Equishop): Co poradziłabyś osobie, która wybiera pierwsze poważne oficerki?
Aleksandra Szulc: To zależy od rodzaju jazdy. Jeśli mówimy o ujeżdżeniu - kupić buty sztywne, ujeżdżeniowe.
Monika (Equishop): Na co zwrócić uwagę przy wyborze?
Aleksandra Szulc: Żeby cholewa nie wyglądała na brudną, żeby była sztywna - jeśli mówimy o ujeżdżeniowych - a skóra od strony konia miękka.
Monika (Equishop): A najczęstszy błąd, którego można uniknąć?
Aleksandra Szulc: Kupowanie zbyt krótkich butów. Ludzie czasem upierają się: "nie, będą za długie" - i biorą za krótkie. But siada i sięga do połowy łydki. Wizualnie wygląda to fatalnie i przeszkadza w jeździe, bo haczy o tybinkę.
Pielęgnacja, która wydłuża życie oficerek
Monika (Equishop): Jak dbasz o oficerki, żeby służyły długo?
Aleksandra Szulc: Zawsze trzymam je w prawidłach i w pokrowcu. Czyszczę często - mam dużo koni do jazdy - po prostu wodą i mikrofibrą.
W praktyce taka rutyna opiera się na kilku rzeczach: dmuchanych prawidłach do oficerek, które trzymają fason cholewy, oraz torbie DeNiro Superior zamiast zwykłego pokrowca. Skórę szczotkowaną odświeżysz wodą z mikrofibrą, a modele z licowej skóry warto co jakiś czas odżywić kremem Polish Cream Gel Special lub Polish Cream w czerni.
Monika (Equishop): A zamek?
Aleksandra Szulc: Czyszczę go i zawsze zapinam, przytrzymując palcem. Odruchowo. Jeśli ciągniesz na siłę albo wpychasz nogę, rozwalisz zamek. A te buty mają służyć latami.
Monika (Equishop): Na czym w takim razie oszczędzasz?
Aleksandra Szulc: Na T-shirtach! Idę do outletu i kupuję po 10 złotych. Ale jeśli chodzi o sprzęt - bryczesy, buty - to wiadomo.
Szybkie pytania
Pewność siebie w siodle zaczyna się dla mnie od... super siodła.
Dobry but jeździecki poznaję po... skórze.
Moje nowe DeNiro Bellini to dla mnie... super prezent.
Najlepsze w dobrze dopasowanych oficerkach jest to, że... dają mi komfort podczas jazdy.
Podsumowanie - dla kogo są oficerki DeNiro Bellini?
Z rozmowy z Aleksandrą Szulc wyłania się prosty, ale często pomijany wniosek: w ujeżdżeniu dobrze dopasowana oficerka pracuje na twój dosiad, a nie przeciwko niemu. Stabilna stopa, sztywna cholewa dająca oparcie w strzemieniu i miękka skóra od strony konia, która ułatwia kontakt - to konkretne cechy, które przekładają się na spokój i koncentrację w pracy.
Oficerki DeNiro Bellini to propozycja dla jeźdźców ujeżdżeniowych, którzy traktują czas w siodle poważnie i chcą buta dopracowanego w kroju i wykonaniu. Warto pamiętać o trzech rzeczach: dobry but jest przylegający, ale nie ściska pracującej łydki; nowe oficerki wymagają krótkiego rozchodzenia i lekko osiadają (do ok. centymetra), więc nie kupuj zbyt niskich; a podstawowa pielęgnacja potrafi wydłużyć ich życie na lata.
Najlepiej dobrać oficerki z miarą i na spokojnie. Pomiar i konsultację wykonasz w naszym Fitting Center przy ul. Oświęcimskiej 9 w Rudzie Śląskiej. A skoro - jak mówi Ola - pewność w siodle zaczyna się od dobrze dobranego siodła, przy okazji warto sprawdzić również dopasowanie siodła ujeżdżeniowego.







