Koszyk 0

Brak produktów

0,00 € Razem

Koszyk Realizuj zamówienie

Produkt dodany poprawnie do Twojego koszyka
Idź do koszyka Kontynuuj zakupy

JAK PRACOWAĆ Z KONIEM NA KOZIOŁKACH?

Opublikowano : 2015-08-21 14:54:25 Kategorie : Poradniki Rss feed

Cavaletti, dlaczego warto pracować na koziołkach źródło tła: bitmagazine.nl

Korzyści konia

W treningu konia nie ma nic gorszego niż wykonywanie tych samych ćwiczeń każdego dnia. Konie są jak małe dzieci i potrzebują ciągle nowych bodźców, by się nie nudzić. Zdając sobie z tego sprawę, naszym głównym celem podczas szkolenia powinno być całkowite skupienie uwagi wierzchowca, by mógł podczas każdych zajęć dawać z siebie sto procent.

Praca na cavaletti nie tylko urozmaici Twoje treningi, ale także rozbuduje masę mięśniową i uelastyczni stawy Twego wierzchowca. Ponadto, ćwiczenia na koziołkach służą rozluźnianiu i eliminowaniu usztywnień, zwłaszcza u koni źle jeżdżonych. Konie pokonujące drągi z nisko ustawioną szyją uwypuklają grzbiet, rozluźniając mięśnie, a także są zmuszone podnosić nogi wyżej niż zwykle, a następnie mocniej i bardziej zdecydowanie stawiać je na ziemi. Dynamiczne napinanie i rozluźnianie poszczególnych grup mięśni wzmacnia je. Co za tym idzie, wszystkie nogi i stawy konia są bardziej obciążane – pamiętajmy więc, że zbyt długa praca na koziołkach lub gdy są one źle ustawione może przyczynić się do kontuzji, zaś dobrze przygotowane cavaletti i odpowiedni czas ćwiczeń przyniesie nam jedynie korzyści.

Nieważne czy trenujemy z naszym koniem pod kątem ujeżdżeniowym czy chcemy zrobić z niego skoczka – dla obu przypadków cavaletti może okazać się kluczem do sukcesu. Stawianie kroków w określonych odstępach wymaga uwagi i dokładnej oceny odległości – co jest nieodzowną umiejętnością podczas skoków. W szkoleniu ujeżdżeniowym koziołki są niezwykle przydatne w rozwijaniu stępa i kłusa. Stałe odstępy między nimi służą poprawie rytmu i równomierności ruchów. Dodatkowo mogą być idealnym wstępem do nauki pasażu.

 

zalety pracy na cavaletti Najważniejsze zalety pracy na cavaletti - mocniejsze zginanie i podnoszenie kończyn, mocniejsze podstawianie zadu i wydłużanie szyi, źródło: classicaldressage.ru

Korzyści jeźdźca

Nie tylko nasz wierzchowiec zyskuje na pracy z cavaletti. Wiele może wynieść z tego także jeździec, szczególnie początkujący, który staje przed problemem nieprzeszkadzania koniowi dosiadem. Niemal każdy adept jeździectwa mimowolnie cofa ręce i górną część tułowia, kiedy koń wykonuje jakikolwiek nierówny ruch. Tymczasem, powinno się postępować zupełnie odwrotnie – powinniśmy „oddać” rękę tak, by wierzchowiec mógł balansować szyją. Ponadto nagłe odchylenie tułowia blokuje grzbiet, zamiast go odciążać. Jeździec musi nauczyć się elastycznie „podążać” za koniem w takich sytuacjach. Praca na cavaletti pomaga nam wyćwiczyć utrzymywanie równowagi, dzięki przyłożonym kolanom i łydkom, niezależnie od ruchu wykonywanego przez konia.

Dla jeźdźca – skoczka praca z koziołkami wykształca umiejętność oceniania odległości i wymierzania długości wykroku – skracania bądź wydłużania.

Ten, dla kogo priorytetem jest ujeżdżenie na cavaletti może popracować nad swoim dosiadem, szczególnie przejeżdżając w pełnym siadzie nad drągami, kiedy kroki konia dużo mocniej wybijają nas z rytmu.

praca na cavaletti źródło: www.suggestkeyword.com

Wstęp do pracy na cavaletti

Przede wszystkim przed każdym treningiem należy określić cel pracy i wybrać takie ustawienie koziołków, które umożliwi nam jego realizację. Koń powinien być odpowiednio przygotowany – to znaczy rozgrzany i koniecznie z założonymi ochraniaczami bądź owijkami na wszystkich czterech nogach.

typy cavaletti Różne typy cavaletti. W pozycji A wysokość 50cm, B - 15-20 cm, C - 25-30 cm.

Plan pracy

ROZGRZEWKA

10 min stępa

15 – 20 min kłusa

PRACA WŁAŚCIWA

15 - 20 min pracy na cavaletti

ZAKOŃCZENIE

5 min kłusa na długiej wodzy

10 min stępa

Uwaga!

Pamiętajmy, że nie możemy przeciążyć naszego wierzchowca. Zbyt długa praca na cavaletti, nie tylko zniechęci go do pracy, ale może przerosnąć jego możliwości fizyczne, co niestety często kończy się kontuzją. Bez względu na ilość naszych treningów tygodniowo, nie warto szkolić na koziołkach częściej niż 1-2 raz w tygodniu ze względu na duże obciążenie stawów i więzadeł podczas tego typu zajęć. Warto jednak pracować na cavaletti regularnie.

Ustawienie cavaletti

Najłatwiejszym ustawieniem, które polecamy rozpoczynającym pracę na cavaletti jest linia prosta – to znaczy ustawienie koziołków równolegle jeden za drugim. Konie przejeżdżające po cavaletti na śladzie są mniej skłonne do ominięcia przeszkód, dzięki czemu jeździec może skupić się na swoim dosiadzie - najlepiej więc ustawić je przy ścianie, tak by ograniczyć drogę ucieczki przynajmniej z jednej strony. Z drugiej można ustawić odkos – to znaczy drąg położony na kraniec koziołka po skosie, zapobiegający ucieczce wierzchowca przed prostym najazdem na cavaletti. Nieco trudniejsze jest pokonywanie drągów na „drugim śladzie” – to jest równolegle do śladu, jednakże bliżej środka ujeżdżalni. Ma to tą zaletę, że nie musimy przy każdym okrążeniu najeżdżać na ustawione koziołki.

Zaczynamy od jednego drąga, stopniowo dokładając kolejne. Warto nie przekraczać liczby czterech drągów, ponieważ szczególnie młode konie zniechęci większa ich ilość. Dla koni doświadczonych można od razu ułożyć cztery koziołki.

Niewielką odmianę stanowi ustawienie koziołków na linii środkowej, co jest bardzo praktyczne, ponieważ można pokonywać je w obie strony, ćwicząc tym samym jazdę po liniach prostych oraz najazdy na środek przeszkód. Więcej uwagi wymaga jazda po przekątnej, ponieważ najtrudniej jest wtedy zachować linię prostą, przejeżdżając przez drągi.

ustawienia-cavaletti1 Możliwe ustawienia: A - na śladzie, B - na drugim śladzie, C - na linii środkowej, D - po przekątne

Praca w stępie

odleglosci-step

Ogólnie przyjęte odległości pomiędzy kolejnymi drągami to 80 cm, przy czym dla kuców odległość powinna być odpowiednio zmniejszona.

Pierwsze próby pokonywania cavaletti powinny się odbywać w stępie, ponieważ najłatwiej jest nam naprowadzić konia, zaś ten ma więcej czasu na przyjrzenie się nowym, budzącym niepokój obiektom. Rozpoczynamy od jednego koziołka na swobodnej wodzy. Pamiętajmy, że pierwszy najazd jest najważniejszy – musi być więc zdecydowany, w razie potrzeby należy pomagać sobie głosem. Przy każdej kolejnej próbie najazdu wierzchowce najczęściej same idą odważnie do przodu i nie trzeba ich aktywizować.

praca w stępie na cavaletti Na zdjęciu Ingrid Klimke - autorka, polecanej przez nas książki pt. "Cavaletti - praca na koziołkach w ujeżdżeniu i skokach", źródło: old.rv-laer.de

Górna część tułowia jeźdźca powinna być lekko pochylona do przodu, by w razie ewentualnej próby przeskoczenia drągów przez konia, nie „przysiąść” mu grzbietu. Jeśli koń spokojnie podchodzi do postawionego przed nim zadania, wkrótce możemy dołożyć mu kolejne koziołki, aż do łącznej liczby czterech.

Jeżeli wierzchowiec porusza się rytmicznie przez poszczególne koziołki to znak, że odstępy są prawidłowe. W przeciwnym razie należy je skorygować. Przy odpowiedniej pracy na drągach koń kroczy z nisko opuszczoną głową, tym samym z rozluźnionymi mięśniami grzbietu. Pokonując cavaletti wodze powinny być w miarę możliwości oddane, by zapewnić zwierzęciu możliwość swobodnego znajdowania równowagi - kiedy tylko wierzchowiec opuści szyję, mniej więcej na długość konia przed koziołkami, nasze ręce powinny przesunąć się w kierunku pyska.

Oczywiście nie w każdym przypadku udaje się uzyskać odpowiedni kontakt z pyska konia z wędzidłem. Niektóre wierzchowce usztywniają się, szczególnie spinając mięśnie szyjne i grzbietu, broniąc się tym samym przed działaniem wodzy. W takich przypadkach warto przed najazdem na cavaletti wykonać koło bądź ósemkę, używając odpowiednich pomocy i starając się w zakręcie, by koń „odpuścił” i zszedł z głową w dół, najlepiej wykonując żucie z ręki. Następnie należy najechać prosto z zakrętu na drągi, wymagając od zwierzęcia pozostania w obranej pozycji.

Uwaga!

Nagłe oddanie wodzy koniowi, może go przestraszyć. Róbmy to stopniowo, dostosowując jej długość do potrzeb naszego wierzchowca.

Pamiętajmy, że każde dobrze wykonane zadanie warto nagradzać poklepywaniem bądź głaskaniem po szyi. Ćwiczenie w stępie wykonujemy, aż do pełnego powodzenia.

Cavaletti warto wykorzystać do nauki wydłużania i skracania wykroku konia, co jest dobrą lekcją także dla jeźdźca. Odstępy między poszczególnymi drągami można wtedy zmniejszać aż do 60-70 cm oraz powiększać do 1,00 – 1,10 cm, oczywiście zależnie od możliwości fizycznych zwierzęcia. Jeśli koń wykonuje dodatkowy krok pomiędzy drągami to znak, że odległości są już zbyt duże lub wierzchowiec nie był wystarczająco aktywnie „jechany do przodu”.  Jeśli zaś zwierzę pokonuje jednym krokiem od razu dwa drągi – należy zwiększyć odstępy między nimi, ponieważ są już zbyt małe.

Ze względu na obciążenie mięśni i ścięgien ćwiczenie z wydłużaniem wykroku nie wolno wykonywać więcej niż 10 – 15 razy.

Praca w kłusie

odleglosci-klus

Jeździec, który rozpoczął ze swoim podopiecznym pracę na cavaletti w stępie, może ją dzięki temu przygotowaniu kontynuować w kłusie od razu na czterech koziołkach.

Jeśli rozpoczynamy od pracy w kłusie należy zacząć tylko od jednego koziołka, stopniowo zwiększając wymagania, aż do kilku drągów. Odstępy na kłus wynoszą 1,30 – 1,40 m, przy najniższej wysokości ok. 15 cm.

Ćwiczenie na drągach w stępie skupia się głównie na koniu, zaś w kłusie zaangażowany i szkolony jest także jeździec, nie tylko ten początkujący, ale również zaawansowany.

Pierwsze próby pokonywania drągów w kłusie warto wykonać w półsiadzie, by odciążyć jego grzbiet i być przygotowanym na ewentualny skok konia. Dosiad ten, zwany także odciążającym, najlepiej sprawdza się także w skokach oraz w terenie. Jeździec pochyla się lekko do przodu, przenosząc ciężar poprzez uda i kolana na boki konia.

Adepci jeździectwa powinni dojeżdżać do drągów anglezując, a dopiero na nich przechodzić do półsiadu, początkowo opierając się o szyję bądź chwytając grzywę konia, dzięki czemu jego ręka będzie stabilna, a wodza zostanie oddana, by zwierzę mogło balansować. Przy kolejnych przejazdach przez cavaletti początkujący jeździec może próbować wysunąć jedną rękę do przodu, a następnie obie, aż poczuje się zupełnie pewnie.

 cavaletti w półsiadzie Pokonywane cavaletti w półsiadzie, źródło: horsejunkiesunited.com

Kiedy jeździec nauczy się już utrzymywać równowagę i wchodzić elastycznie w ruch konia, można spróbować przejazdów z całkowitym puszczeniem wodzy i rozłożeniem rąk na boki, bądź skrzyżowaniem na piersiach. Oczywiście to ćwiczenie można wykonywać jedynie na koniu, co do którego jesteśmy pewni, że po najeździe na środek pierwszego drąga, ostatni również pokona przejeżdżając przez środek, nie uciekając z lini prostej. Warto też zawiązać wodze w supeł, tak by jeździec mógł ich używać do najazdu, co jednocześnie zapobiegnie ich zaplątaniu bądź przydepnięciu przez konia.

Kolejnym etapem jest szkolenie jeźdźca w kłusie anglezowanym na cavaletti, co może przebiegać analogicznie do ćwiczeń w półsiadzie. Cel jest osiągnięty, jeśli jeździec nie pozostaje za ruchem konia, elastycznie unosząc się nad i siadając w siodło, z oddaną wodzą i stabilną ręką nad drągami.

Kłus ćwiczebny na cavaletti Kłus ćwiczebny na zebranym koniu. Na zdjęciu Ingrid Klimke, źródło: paardenlifestyle.com

Najtrudniejszym zadaniem jest przejazd przez koziołki w kłusie ćwiczebnym. Ćwiczenie to mogą wykonywać jedynie zaawansowani jeźdźcy, którzy swoim dosiadem nie przeszkodzą koniowi. Zachowanie pełnego siadu na drągach świetnie uczy jeźdźca wyczuwania kołyszącego ruchu grzbietu konia i zmusza go do dużo bardziej zaangażowanej pracy krzyża, nóg oraz mięśni brzucha. Przejazd powinnien się odbywać w kłusie skróconym, tj. zebranym, najwygodniejszym do „wysiedzenia”.

Prawidłowe wykonanie ćwiczeń na koziołkach bywa trudniejsze, niż może nam się początkowo wydawać. Nierzadko poważnym problemem jest już samo najechanie na cavaletti rytmicznie z nisko ustawioną szyją konia. Te bardziej leniwe wierzchowce łatwo naprowadzić na koziołki przez samo aktywizowanie. Jednak większość z nich na widok koziołków przyspiesza, próbując wręcz zagalopować. Wtedy należy utrzymać równe tempo, pomagając sobie półparadą. Warto także, wykonywać wspomniane wolty, czasem kilka pod rząd przed najazdem na koziołki, by konia uspokoić i by nie miał czasu się ponownie rozpędzić.

Niektóre konie unoszą głowę przed przeszkodami i koziołkami, aby dokładnie zobaczyć, co mają przed sobą, ale znajdując się na koziołkach ponownie opuszczają nos. W tej sytuacji błędne jest uniemożliwianie uniesienia zwierzęciu głowy przed cavaletti, ponieważ powoduje to tylko opór z jego strony, co skutkuje utratą zaufania wobec jeźdźca.

Jeżeli podniecenie konia pojawi się w jakimś późniejszym momencie, to znak dla nas, że coś nie jest w porządku. Nasz podopieczny może być przeciążony pracą i odczuwać ból. Wtedy należy zakończyć pracę zaraz po w miarę zadowalającym wyniku ćwiczenia albo wyraźnie zmniejszyć wymagania, by zakończyć trening pomyślnie.

Tak jak podczas pracy na koziołkach w stępie, w kłusie możemy wydłużać i skracać wykrok naszego konia, odpowiednio zmniejszając i zwiększając odległości między poszczególnymi drągami. Przy wydłużaniu odstępy zwiększa się nawet do 1,50 – 1, 60 m, a przy skracaniu do 0,90 – 1,00 m. Wszystko oczywiście zależy od możliwości fizycznych naszego konia.

podwojna-odleglosc1Jeśli zależy nam na przygotowaniu konia do skoków lub jazdy w terenie, dobrym pomysłem będzie praca na koziołkach w kłusie na podwójnych odstępach, co ćwiczy krok pośredni. W tym celu należy usunąć jeden koziołek ze środka ustawionej linii równoległych drągów. Zmusza to konie do zwiększenia uwagi i uczy oceny sytuacji, dzięki czemu później poruszają się lepiej na parkourze oraz na nierównym terenie.

 

Praca w galopie

odleglosci-galop1Praca na cavaletti w galopie to w rzeczywistości skoki przez niskie przeszkody ustawione jedna za drugą w określonych odstępach – zazwyczaj na tzw. „skok – wyskok”, to znaczy, że po wylądowaniu ze skoku na pierwszym koziołku, koń ponownie odbija się na kolejny koziołek. Odległości pomiędzy drągami w galopie to ok. 3 m. Warto jednak indywidualnie dopasować odstęp.

Prawidłowy galop na koziołkach, to taki z dynamicznym wykrokiem i wyraźną fazą zawieszenia. Cavaletti uczą konie przejmowania większego ciężaru na zad podczas galopu oraz zwiększają ekspresję chodu.

Ciekawym ćwiczeniem są skoki – wyskoki na kole. Ustawiamy cztery koziołki na kole z odstępami 2 m od środka i 3 m od zewnątrz. Podczas tego zadania jeździec jest odpowiedzialny nie tylko za rytm, ale także rysunek, odpowiednie prowadzenie konia po łuku. Po udanym ćwiczeniu należy zrobić przerwę w stępie, sowicie nagradzając konia. Trening na koziołkach w galopie jest niesamowicie męczący, szczególnie dla młodych koni.

Warto pamiętać, że praca na drągach w galopie rozluźnia konia. Zwłaszcza konie, które rozsadza energia, lepiej rozluźniają się w preferowanym przez nie galopie. Oczywiście do pracy powinniśmy odpowiednio przygotować naszego podopiecznego, rozgrzewając go we wszystkich trzech chodach.

Galop przez koziołki Galop przez koziołki, źródło: bitmagazine.nl

Uwaga!

Pamiętajmy, że w trakcie pracy koń może się potknąć i stracić równowagę. Na początku trzeba się z tym liczyć częściej, ponieważ zwierzę musi się nauczyć stawiać pewnie kroki. Nie powinno nas to jednak martwić, ponieważ w skokach ryzyko upadku jest częstsze i może mieć dużo bardziej poważne konsekwencje. Jeśli koń nabawi się kontuzji podczas treningu na cavaletti to tylko z powodu niewłaściwego ustawienia koziołków, zbyt długiego czasu ćwiczeń i braku wsparcia ze strony jeźdźca. Każdej z wymienionych powyżej przyczyn możemy więc zapobiec.

Przypadkowe uderzenia kopyt lub stawów pęcinowych o drągi są nieszkodliwe i nie powinniśmy sobie zaprzątać nimi uwagi (chyba, że nie założyliśmy zwierzęciu ochraniaczy!).

Praca na cavaletti jest prostym ćwiczeniem, ale wymagającym cierpliwości i skupienia zarówno ze strony jeźdźca jak i konia. Jeździec, mając do pokonania urozmaicone ustawienia koziołków, musi skierować swoją uwagę na wykonanie wyznaczonych zadań, co powoduje, że mimowolnie zapomina o skrępowaniu, tym samym rozluźniając się. Rozluźniony dosiad, wchodzący w ruch konia, zapewnia bezpieczeństwo w terenie i stanowi najlepszą podstawę do późniejszych osiągnieć w dyscyplinie skoków czy ujeżdżenia. Cavaletti jest także świetnym rozwiązaniem problemów z usztywnianiem się koni i korekcją tych, źle jeżdżonych.

Jednak przede wszystkim wprowadzenie pracy na koziołkach uchroni nas przed rutyną i nudą podczas naszych codziennych treningów. Nie zapominajmy bowiem, że jazda konna musi być przede wszystkim przyjemnością dla obu stron – zarówno wierzchowca jak i jego jeźdźca. Jeśli tylko określimy sobie jasno cel na początku treningu, na pewno dzięki cavaletti uda nam się go osiągnąć.