Koszyk 0

Brak produktów

0,00 € Razem

Koszyk Realizuj zamówienie

Produkt dodany poprawnie do Twojego koszyka
Idź do koszyka Kontynuuj zakupy

Golenie koni – kiedy i po co?

Opublikowano : 2019-12-18 16:40:46 Kategorie : Produkty Rss feed

Maszynka do strzyżenia koni Heiniger

Maszynka Heiniger XPerience

Konie naturalnie dostosowują się do zmiennych warunków pogodowych, wraz ze zmianami pór roku obrastając gęstą sierścią i gubiąc ją. Grube i długie zimowe futro stanowi doskonałą ochronę przed mrozem i wilgocią dla koni żyjących w naturalnych (lub zbliżonych do nich) warunkach. Co jednak, jeśli Twój rumak żyje w ogrzewanej stajni, jest niepadokowany, a ponadto w sezonie jesienno-zimowym nadal jest utrzymywany w intensywnym treningu sportowym? Czy naturalne zimowe futro zawsze jest dla niego dobrym rozwiązaniem? Jeśli masz wątpliwości, warto rozważyć ogolenie go na sezon zimowy.

Dla koni padokowanych i nieużytkowanych bardzo intensywnie naturalne futro zimowe stanowi ochronę przed wiatrem, wilgocią i chłodem. Gruba sierść sprawia jednak, że spocony koń znacznie wolniej schnie – dlatego też stosujemy derki osuszające po treningu. Jednak w przypadku koni i kuców używanych sportowo, które intensywnie trenują w zimie i startują w zawodach – a co za tym idzie – mocno się pocą, warto rozważyć golenie. Strzyżenie koni pozwala na ich szybsze osuszanie, co minimalizuje ryzyko chorób w przypadku spocenia się po wyczerpującym treningu w niskich temperaturach. Ponadto zimy w ostatnich latach znacznie się ociepliły i gruba sierść nie jest już tak potrzebna dla przetrwania kilkumiesięcznych i kilkunastostopniowych mrozów, a także wiele koni nie korzysta w sezonie zimowym z pastwisk, przebywając głównie w (nierzadko ogrzewanej) stajni i trenując na zamkniętej hali – po prostu nie mają okazji skorzystać z naturalnej ochrony, jaką zapewnia zimowa sierść. Pozbycie się puchatej sierści, upodabniającej naszego wierzchowca do pradawnych mamutów, ułatwi nam także jego czyszczenie i pielęgnację, choć wcale nie jest ono rozwiązaniem dla leniwych i zabieganych – w przypadku koni golonych należy dbać o ich derkowanie, a także dobierać derki w zależności od pogody, temperatury i zajęć konia na dany dzień, a pogoda, także w zimie w ostatnich latach, lubi być bardzo zmienna – musimy się zaopatrzyć w derki treningowe, stajenne, przeciwdeszczowe, bardzo ciepłe itd. Golenie konia nie wyklucza jednakże wypuszczania go na padok – należy wtedy pamiętać o odpowiedniej derce, a także odpowiednio dobrać typ strzyżenia. Ponadto jedno golenie na sezon nie wystarczy, dlatego dobrze je rozplanować z wyprzedzeniem.

Konie na pastwiskuAutor: Karamochi @ flickr.com Licencja: CC

Golenie koni najlepiej rozpoczynać na początku jesieni, kiedy zwierzęta zaczynają „zapuszczać” sierść, czyli w okolicach września lub października. Przeważnie futro odrasta w przeciągu 5 do 6 tygodniu, po których następuje kolejne golenie, wypadające w grudniu. Ostatnie golenie, jeśli jest potrzebne, można przeprowadzić jeszcze w lutym. Nie jest to jednak tzw. „ostatni dzwonek” na golenie konia – coraz częściej zdarza się golenie koni nie na sezon jesienno-zimowy, a właśnie na wiosnę! Zwolennicy tego podejścia argumentują, że wraz ze zmianą pory roku grube, zimowe futro nie jest już potrzebne – temperatury rosną, futro gubi się powoli, ryzyko zaziębienia przy powolnym osuszaniu sierści wcale nie jest mniejsze, niż w zimnych miesiącach. Ponadto przy krótkiej sierści łatwiej monitorować stan skóry konia, usuwać kleszcze i leczyć drobne skaleczenia. A kto choć raz próbował wyczesać sierść z liniejącego wierzchowca, ten może szybko stać się zwolennikiem wiosennego golenia koni…

Jeśli zdecydujecie się na ogolenie swojego rumaka, musicie pamiętać o kilku ważnych zasadach. Po pierwsze, nie każdy koń jest urodzonym i niewzruszonym zwierzęciem artyleryjskim, który z równym spokojem znosi lekkie podmuchy wiaterku na pastwisku, co wybuchy bomb tuż pod kopytami. Jeśli Twój podopieczny i ulubieniec nie ma w stajni ksywy „Siła Spokoju” albo „Mistrz Zen”, a Ty podejrzanie często powtarzasz podczas jazdy lub pielęgnacji „no i czego się boisz, wariacie, uspokój się!”, to prawdopodobnie zanim zabierzesz się za golenie, powinieneś przyzwyczaić swojego konia do maszynki. Golarki dla koni mogą być bardzo stresujące – dlatego zadbaj o spokojne, bezpieczne miejsce, gdzie koń może stać uwiązany. Kabel od maszynki nie powinien zawadzać o różne sprzęty lub plątać się nam (lub co gorsza – koniowi!) pod nogami. Warto także rozważyć zakup bezprzewodowej maszynki do golenia konia – jest znacznie bezpieczniejsza i łatwiejsza do stosowania w stajni. Zaplanuj także miejsce, gdzie będzie można bezpiecznie odłożyć golarkę i ją wyczyścić w przerwie od zabiegu. Zanim zaczniesz przedzierać się przez gęstą sierść, przyzwyczaj konia do dźwięku maszynki – niektóre z nich, zwłaszcza starszej generacji, buczą naprawdę głośno! Po drugie, zaznacz zmoczoną kredą obrys golenia – zminimalizujesz ryzyko pomyłki i ogolenia wierzchowca krzywo. Jeśli zamierzasz golić także głowę konia, nie zostawiaj tej części ciała na koniec, gdyż jest najtrudniejsza i najbardziej nieprzyjemna do ogolenia, a zmęczony i poddenerwowany koń po długotrwałym goleniu może znacząco utrudnić Ci to zadanie. Po trzecie, jeśli zdecydujesz się ogolić swojego wierzchowca sam, dobrze wybierz maszynkę do golenia konia, a o raz kupiony sprzęt troskliwie dbaj. Przed goleniem należy konia dokładnie wyszczotkować, a najlepiej – wykąpać dzień wcześniej. Kurz i zaklejki na sierści tępią ostrza golarki dla koni, ponadto wydłużają cały proces. W trakcie golenia rób przerwy – zwłaszcza wtedy, kiedy maszynka do golenia konia pracuje tak głośno, że zastanawiasz się, czy przypadkiem koło stajni nie postawiono lądowiska dla odrzutowców. Systematycznie oczyszczaj maszynkę z włosów, dbaj o naoliwienie i schłodzenie sprzętu zgodnie z instrukcją obsługi danego urządzenia. Po udanym strzyżeniu maszynkę należy wyczyścić i zdezynfekować – nawet jeśli nie zamierzasz jej nikomu pożyczać – aby zapobiec przenoszeniu się bakterii, grzybów i wirusów. Warto także przed zakupem sprawdzić, jak głośno pracuje wybrana przez nas maszynka do golenia konia, jak leży w ręce, czy można się nią wygodnie posługiwać przez dłuższy czas – a także od razu zakupić wymienne noże i preparaty do pielęgnacji sprzętu. Podczas golenia pod włos uważaj, aby nie skaleczyć skóry konia, a wszystkie ruchy wykonuj powoli – pośpiech grozi przycięciem skóry konia, krzywym strzyżeniem lub uszkodzeniem sprzętu. Ogolenie jednego konia zajmuje około godziny – planując strzyżenie, weź pod uwagę gabaryty Twojego wierzchowca!

Maszynka X-Series Heiniger           

Nie ma jednego słusznego typu końskiego strzyżenia – dlatego warto, zanim uruchomisz maszynkę, zastanowić się, który rodzaj golenia będzie dla Twojego konia najlepszy. Opcji jest bardzo dużo i są zależne od tego, jak mocno koń się poci, czy wychodzi na pastwisko, w jaki sposób pracuje – można ogolić całe zwierzę, razem z nogami, zostawić sierść na nogach i głowie, ogolić część lub całe ganasze i szyję, zostawić grubsze włosy na brzuchu, zadzie i słabiźnie… Jeśli nie jesteś pewny, który typ strzyżenia będzie najlepszy, skonsultuj się (lub skorzystaj z usług) kogoś, kto robi to profesjonalnie lub stosuje golenie koni od dłuższego czasu. Liczba „końskich fryzjerów” stale rośnie – podobnie jak ich umiejętności. Dla pewności i bezpieczeństwa zabezpiecz ogon, aby przypadkiem nie „podszedł” pod maszynkę, owijając rzep bandażem lub owijką. Poza standardowym strzyżeniem, związanym z typem treningu i trybem życia wierzchowca, można od czasu do czasu trochę poszaleć, zwłaszcza, jeśli ma się słabość do ozdób. Coraz popularniejsze, nie tylko wśród właścicielek kuców, jest ozdabianie konia przy okazji golenia rozmaitymi wzorkami, najczęściej na zadzie. Gwiazdki, serduszka, kratka, literki, logo sponsora (to opcja dla ambitnych i zaradnych…) – tutaj jesteśmy ograniczeni tylko naszą wyobraźnią i sprawnością w posługiwaniu się maszynką do golenia!

           

Niezależnie od tego, czy jesteś zwolennikiem golenia konia na zimę, czy jednak wolisz, kiedy Twój szlachetny rumak zaczyna przypominać dzikiego tarpana, czy zabierasz się za golenie sam, czy oddajesz ulubieńca w ręce profesjonalistów – pamiętaj, że nie ma jednej słusznej metody i zawsze wybieraj, mając na uwadze dobro swojego konia!