Koszyk 0

Brak produktów

0,00 € Razem

Koszyk Realizuj zamówienie

Produkt dodany poprawnie do Twojego koszyka
Idź do koszyka Kontynuuj zakupy

TRENING KONIA - ROZGRZEWKA

Opublikowano : 2015-09-11 15:08:04 Kategorie : Poradniki Rss feed

Rozgrzewka - podstawa codziennych treningów źródło tła: jessicastarckdressage.com

Idea

Rozgrzewka ma za zadanie przygotować organizm zanim rozpoczniemy właściwą część treningu, a więc przygotować zarówno konia jak i jeźdźca do zwiększonej uwagi oraz wysiłku fizycznego. Mamy się rozgrzać, rozciągnąć, rozluźnić, uspokoić, skoncentrować i zmobilizować do pracy. Dopiero wtedy można przejść do zaplanowanych ćwiczeń.

Fizjologia

Od strony biologii, rozgrzewka to rozgrzanie mięśni, ścięgien i stawów przed wysiłkiem, zapobiegająca ewentualnym kontuzjom i przeciążeniom. Dodatkowo ma za zadanie usprawnić funkcjonowanie aparatu ruchu, czyli uczynić trening bardziej efektywnym.

Zwiększona temperatura w ścięgnach i  mięśniach sprawia, że zaczynają być one dużo bardziej elastyczne (dzieje się tak nawet przy biernym rozgrzewaniu, np. przy użyciu solarium). To kolagen, z którego zbudowane są włókna mięśniowe reaguje na ciepło i staje się bardziej rozciągliwy. Dzięki temu procesowi, włókna mięśniowe stają się mniej podatne na rozrywanie (mikrourazy). Dobrze obrazuje to porównanie mięśni konia do plasteliny - zimna nie jest rozciągliwa, łamie się i kruszy, a ciepła łatwo poddaje się obróbce.

Rozgrzane mięśnie mają większą zdolność do szybszego i silniejszego kurczenia się, dzięki czemu ruchy ciała są sprawniejsze i siła generowana jest większa. Przyczynia się to do przyspieszenia krążenia krwi i usprawnienia oddychania. Jest to bardzo ważne, ponieważ lepsze oddychanie to więcej tlenu we krwi. Tlen z krwią dostaje się do mięśni, gdzie odgrywa bardzo ważną rolę - pomaga w spalaniu glukozy, która jest paliwem dla organizmu. W tym procesie spalania uwalnia się energia, co oznacza lepszą wydolność, czyli ciało może dłużej pracować bez zmęczenia.

Rozgrzewka dla konia

Przed rozpoczętą jazdą warto zaplanować nie tylko jej część właściwą (skakanie parkouru, nauka pasażu itd.), ale także rozgrzewkę. Jeśli mamy problemy z cierpliwością, ustalenie sobie poszczególnych zadań, tym bardziej pomoże nam w trzymaniu się ogólnego zarysu treningu i jego realizacji.

Rozgrzewkę warto podzielić na kilka etapów, stopniowo zwiększając wymagania, zarówno te dotyczące fizyczności konia jak i jego możliwości koncentracji.

Ogólny plan rozgrzewki konia

Wstęp - dynamiczny, aktywny stęp na długiej wodzy, by koń mógł poruszać się z obniżoną głową. W takiej samej pozycji kłus anglezowany po liniach prostych i łagodnych łukach. Dbamy o rytmiczność i takt chodów.

Kłus na długiej wodzy z obniżeniem szyi Kłus na długiej wodzy z obniżeniem szyi, źródło: www.naturalsporthorse.com

Ćwiczenia rozciągające - praca na stopniowo zbieranej wodzy, przejścia kłus-stęp, stęp-kłus, zatrzymania, koła i serpentyny.

Ćwiczenia przygotowujące - przygotowujemy do wysiłku te partie mięśni, które będą poddawane zwiększonemu wysiłkowi, w zależności od tego czy naszą pracą właściwą będą ćwiczenia dresażowe czy skokowe (np. do skoków - skracanie i wydłużanie wykroku na drągach, do dresażu - praca na ósemce bądź serpentynie).

Trzymając się takiego planu ogólnego z łatwością dobierzemy sobie odpowiednie ćwiczenia do każdej części rozgrzewki. Poniżej przedstawimy Wam zestaw ćwiczeń przygotowujących, które świetnie sprawdzą się zarówno dla skoczka jak i ujeżdżeniowca.

Przykładowe ćwiczenia przygotowujące

Korytarz z drągów na ósemce

drągi - ósemka1

Jak ćwiczyć

Wykonuj ćwiczenie w kłusie, pamiętając, by zaczynać na dużych kołach stopniowo je zmniejszając. Najważniejszy w tym zadaniu jest moment wyprostowania konia na 3-4 kroki pomiędzy drągami. Koń musi mieć szyję prostą, a nasze pomoce działać równomiernie. Warto rozpoczynać to ćwiczenie robiąc tylko jedno koło w tzw. "lepszą" stronę konia, powtarzając je 3-4 razy i dbając o rysunek. Następnie można wykonywać koło w "gorszą" stronę, jednak mniej razy, więc np. 2-3. Następnie można połączyć to w całość tj. jechać naprzemiennie raz w lewo, raz w prawo, tworząc tym samym ósemkę. Warto nie wprowadzać konia w rutynę, jadąc np. dwa razy koło w lewo i raz w prawo albo w innych kombinacjach, by koń nigdy nie był w stanie wcześniej przewidzieć, w którą stronę ma pojechać, tym samym będzie on bardziej skupiony i wyczulony na nasze sygnały. Ćwiczenie to można wykonywać zarówno w kłusie anglezowanym (dla mniej zaawansowanych jeźdźców) jak i w pełnym siadzie. Pamiętajmy, że podczas anglezowania musimy zmieniać nogę pomiędzy drągami, ponieważ jadąc koła raz w prawo, raz w lewo - zmieniamy kierunek. Dodatkowo można dodać sobie zatrzymanie z kłusa pomiędzy drągami.

Zwróć uwagę

  • czy oba koła, tworzące ósemkę są równe?
  • czy planujesz trasę wzrokiem?
  • czy Twój koń jest prosty, przejeżdżając między drągami?
  • czy stopniowo zmniejszasz wielkość kół, jednocześnie dbając o ich rysunek?
  • czy Twój koń jest prawidłowo wygięty na łuku, tworząc jedną linię od nosa aż po nasadę ogona?

Drągi na ósemce

pojedyncze dragi - osemka1

Jak ćwiczyć

Tak jak poprzednie ćwiczenie - warto rozpocząć jadąc tylko jedno koło. Skupiamy się przede wszystkim na utrzymaniu rytmu na drągach, a także najeżdżaniu na ich środek. Pamiętajmy, by nie patrzeć na drąg, przez który właśnie przejeżdżamy - tym zajmie się nasz koń, a my - mamy widzieć już kolejny, na który w następnej kolejności będziemy najeżdżać. Gdy jesteśmy już gotowi możemy przejeżdżać ósemkę, jadąc koła raz w lewo, raz w prawą stronę. Co jakiś czas dla urozmaicenia przejeżdżamy jedno koło kilkukrotnie, by koń nie wpadł w rytm i był cały czas tak samo skupiony. Ćwiczenie to warto wykonywać anglezując, bądź w półsiadzie.

Zwróć uwagę

  • czy planujesz trasę wzrokiem?
  • czy Twój koń zachowuje równe tempo?
  • czy patrzysz w dół na drąg, który akurat pokonujesz? czy może prawidłowo - patrzysz już na kolejny?

Litera W

litera W1

Jak ćwiczyć

Kolejne ćwiczenie, które uelastyczni naszego konia, a jednocześnie zmusi nas do wyuczania w sobie nawyku planowania trasy, co jest warunkiem podstawowym w skokach przez przeszkody. Literę W możemy jechać zarówno w stępie jak i w kłusie anglezowanym, półsiadzie oraz ćwiczebnym, przy czym jak wiadomo pełny siad jest najtrudniejszy i nadaje się jedynie dla zaawansowanych osób.

Zwróć uwagę

  • czy planujesz trasę wzrokiem?
  • czy najeżdżasz na środki drągów?
  • czy Twój koń zachowuje równe tempo?
  • czy Twój koń jest prosty, przechodząc przed drągi?
  • czy patrzysz w dół na drąg, który akurat pokonujesz? czy może prawidłowo - patrzysz już na kolejny?

Drągi na trasie - dowolne kombinacje

kombinacje trasy - drągi1

Jak ćwiczyć

To ćwiczenie idealnie nadaje się na rozgrzewkę przed skokami. Przygotujemy się do jazdy parkouru, z naciskiem na planowanie trasy, trzymanie równego tempa i prostych najazdów na przeszkody - w tym wypadku drągi. Warto je oczywiście jechać najpierw w kłusie w półsiadzie, a następnie w galopie. Warto próbować jechać dłuższą i krótszą wersję trasy, skracając drogę bądź wykonując obszerne zakręty. Pamiętaj, że płynność to sekret dobrej jazdy na parkourze.

Zwróć uwagę

  • czy planujesz trasę wzrokiem?
  • czy najeżdżasz na środki drągów?
  • czy Twój koń zachowuje równe tempo?
  • czy wizualizujesz sobie trasę i kolejne najazdy?

Rozgrzewka dla jeźdźca

Już wiemy, że trening rozpoczynamy rozgrzewką –  rozgrzewaniem mięśni i uelastycznianiem konia. Po jej zakończeniu koń jest gotowy do właściwej pracy. A my?

To główny problem, z którym można się spotkać – jeździec po 30 minutach wykonywania wciąż tych samych powtarzalnych zadań, nie jest wcale rozgrzany. Dla przygotowanego konia, taki usztywniony „bagaż” na grzbiecie, staje się ciężarem. To właśnie my, bardzo często jesteśmy powodem problemów z rozluźnieniem naszego wierzchowca.

Rozgrzewka jest ważna zarówno dla jeźdźca , jak i jego konia. Niestety rozgrzewający i rozciągający się jeździec przed treningiem to bardzo rzadki widok w ośrodkach jeździeckich. Jeździectwo jest sportem, więc analogicznie każdy z nas, siedząc w siodle jest sportowcem. Czy ktokolwiek z Was widział siatkarza lub lekkoatletę, który nie poprzedził zawodów bądź zwykłego treningu rozgrzewką? Nawet w szkole stawia się ogromny nacisk, by zajęcia wychowania fizycznego odbywały się w stosownej kolejności – rozgrzewka, ćwiczenia właściwe i końcowe rozciąganie.

Adepci jeździectwa

W jeździectwie niestety tej kolejności nikt się nie trzyma. Zazwyczaj bowiem skupiamy się tylko i wyłącznie na wierzchowcu. Dlatego może warto zwrócić na to uwagę, szczególnie w przypadku początkujących jeźdźców. Nie każmy adeptowi siedzieć „książkowo”, kiedy nie jest jeszcze rozgrzany. Nie sposób usiąść prawidłowo, gdy mamy zimne mięśnie, poskracane ścięgna i nierozgrzane stawy. Nasza fizyczna strona na to zwyczajnie nie pozwoli. Rozpoczynajmy więc jazdę, jeśli nie z ćwiczeniami na ziemi, zestawem zadań, które będą miały na celu rozciągnięcie i zaangażowanie różnych partii mięśni, a nie docelowo utrzymanie prawidłowej postawy. Oczywiście ćwiczenia rozciągające w siodle, mają swoje dodatkowe zalety – na przykład poprawiają równowagę, ale ważne by były przeprowadzane z głową, by podczas ich wykonywania jak najmniej ucierpiał lonżowany przez nas wierzchowiec.

Warto uświadomić młodym jeźdźcom, iż dopiero pod koniec jazdy najlepiej siedzimy, najbardziej wyczuwamy ruchy konia, a tym samym popełniamy najmniej błędów. To właśnie wtedy jesteśmy faktycznie przygotowani do treningu i nauki. Nasze mięśnie są rozgrzane i porozciągane.  Powinniśmy więc ułatwiać im drogę do zrównoważonego dosiadu poprzez prawidłową rozgrzewkę na ziemi, przeprowadzaną tuż przed treningiem.

Podsumowując, rozgrzewka to podstawa i baza naszych treningów. Dobrze zaplanowana i przeprowadzona przyczyni się do wzmocnienia kondycji fizycznej i psychicznej nie tylko konia, ale również jeźdźca, uchroni przed niepotrzebnymi przeciążeniami i urazami.

My, którzy uprawiamy jeździectwo, jesteśmy sportowcami, nie zwalniajmy się z obowiązku rozgrzania się, skupiając się jedynie na naszym wierzchowcu. Jeśli chcemy czegoś wymagać od naszego konia, najpierw wymagajmy od siebie.