Przejdź do treści

Gabriela Jaworska wywiad. Siodło ujeżdżeniowe Prestige Italia Brillante K AS-X

Po osiemnastu latach w siodle jednej marki trudno uwierzyć, że zmiana sprzętu może cokolwiek zmienić w treningu. Gabriela Jaworska – zawodniczka z niemal trzema dekadami startów – była przekonana, że dobre siodło ma po prostu „nie przeszkadzać”. Rozmawiamy o tym, dlaczego ostatecznie przesiadła się na model Prestige Italia Brillante K AS-X, co poczuła pod siodłem przy pierwszym teście i jak ta decyzja przełożyła się na pracę jej młodego konia.

Gabriela Jaworska, zawodniczka ujeżdżenia, podczas treningu konia w jesiennym lesie w siodle ujeżdżeniowym Prestige Italia Brillante K, Equishop

Fot. Archiwum prywatne Gabriela Jaworska

Spis treści

  1. Dlaczego ten model wart jest rozmowy
  2. Trzy dekady w ujeżdżeniu i rosnące wymagania wobec sprzętu
  3. Czego naprawdę oczekuję od siodła
  4. Osiemnaście lat z jedną marką
  5. Sceptycyzm przed pierwszym testem
  6. Dobro konia ponad przyzwyczajenie
  7. Pierwszy test: siodło, które się rusza
  8. Konfiguracja szyta na miarę
  9. Siodło docelowe: od razu na miarę, bez rozjeżdżania
  10. Co zmieniło się w treningu konia
  11. Jedno siodło, kilka koni i komfort jeźdźca
  12. Rada dla sceptyka
  13. Brillante w kilku słowach
  14. Podsumowanie: dla kogo jest Prestige Brillante

Dlaczego ten model wart jest rozmowy

W ujeżdżeniu sprzęt rzadko bywa bohaterem. Liczy się praca, cierpliwość i lata budowania porozumienia z koniem. A jednak co jakiś czas pojawia się siodło, o którym mówią nawet ci, którzy do zmian podchodzą z największą rezerwą.

Siodło ujeżdżeniowe Prestige Italia Brillante K AS-X (w wersji testowanej przez naszą rozmówczynię: Brillante K, z linii Prestige AS-X) to model, który najlepiej opisać nie przez listę parametrów, lecz przez doświadczenie jeźdźca. Dlatego zamiast katalogowego opisu proponujemy rozmowę – szczerą, momentami sceptyczną, prowadzoną przez Monikę Zastrzeżyńską-Rychwalską z Equishop.

Prestige Italia Brillante K AS-X – jednotybinkowe siodło ujeżdżeniowe Premium Line w skórze D z technologią terlicy AS-X, dostępne w Equishop

To nie jest historia o sprzęcie, który „robi robotę za jeźdźca”. To historia o tym, co się dzieje, gdy dobrze dopasowane siodło przestaje przeszkadzać koniowi – i nagle okazuje się, że problem, z którym mierzyłaś się od miesięcy, znika.

Trzy dekady w ujeżdżeniu i rosnące wymagania wobec sprzętu

Monika (Equishop): Zacznijmy od Ciebie. Jak długo jeździsz i jak trafiłaś do ujeżdżenia?

Gabriela Jaworska: Jeżdżę od szóstego roku życia. Regularne treningi, trzy-cztery razy w tygodniu, zaczęłam około dziesiątego roku życia, a od dwunastego jestem czynną zawodniczką – bez przerwy dłuższej niż trzy, cztery miesiące, i to tylko na czas urodzenia dzieci. Startuję więc już od jakichś dwudziestu dziewięciu lat, a jeżdżę jeszcze dłużej.

Monika (Equishop): To kawał życia spędzony w siodle. Startujesz nie tylko w kraju, ale i na zawodach rangi europejskiej oraz światowej. Co ten poziom oznacza dla Twoich oczekiwań wobec sprzętu?

Gabriela Jaworska: Sprzęt musi być najwyższej jakości. Na tym etapie – a tak naprawdę już dążąc do niego, obierając tę drogę – nie można pozwolić sobie na przypadkowy czy źle dopasowany sprzęt. To zbyt poważna gra, żeby jeździć w byle jakim sprzęcie.

Monika (Equishop): Czyli sprzęt powinien otwierać możliwości rozwoju, a nie je ograniczać?

Gabriela Jaworska: Absolutnie. Nie może niczego utrudniać ani nigdzie przeszkadzać. I nie chodzi o szukanie wymówek – w przypadku konia, który nie powie nam słowami, że coś mu nie pasuje, wszystko musi być po prostu dobrze dopasowane, żeby zagrało.

Czego naprawdę oczekuję od siodła

Monika (Equishop): Jak opisałabyś swój styl jazdy? Czego najbardziej potrzebujesz od siodła na co dzień?

Gabriela Jaworska: Oczekuję, żeby nie przeszkadzało i żeby umożliwiało mi jak najlepszy kontakt z koniem. Chcę czuć każdą część jego ciała, to, jak stawia kroki, w którym miejscu pojawiają się napięcia. To jest dla mnie bezsprzecznie najważniejsze.

Gabriela Jaworska: Od zawsze byłam zafiksowana na punkcie dosiadu i czucia konia. Do tej pory tak mam – mogę wsiąść w siodło skokowe, ale jeśli jest źle dopasowane, nie jestem w stanie nawet anglezować. To dla mnie gigantyczny dyskomfort.

Osiemnaście lat z jedną marką

Monika (Equishop): Przez długi czas jeździłaś w siodle innej marki. Co Cię w nim trzymało?

Gabriela Jaworska: To, że miałam idealny kontakt z koniem. Siodło było dobrze spasowane, nie przeszkadzało, nie miało zbyt dużych poduszek, nie czułam się nad koniem. Nie musiałam używać podkładek, a bardzo ich nie lubię.

Gabriela Jaworska: Oczywiście zdarzają się sytuacje – zwłaszcza że od dłuższego czasu jeżdżę młode konie – kiedy korekcyjnie trzeba coś na jakiś czas podłożyć, dopóki młody koń się odpowiednio nie rozwinie. Ale generalnie nie lubię żadnych podkładek ani wypełniaczy. Poprzednia marka, z którą współpracowałam osiemnaście lat, dawała mi to, czego oczekuję.

Monika (Equishop): To naprawdę długo. Był moment, w którym sama zaczęłaś myśleć o zmianie, czy raczej skierował Cię do niej impuls z zewnątrz?

Gabriela Jaworska: Przez te osiemnaście lat oczywiście zdarzały się próby, żeby chociaż na chwilę się przesiąść, ale nigdy nie odnalazłam tego, co miałam z poprzednią marką. Impuls, żeby się zdecydować, oczywiście był. Ale tak naprawdę chodziło o narastające problemy, które szły od strony konia w moim kierunku – i z którymi nie potrafiłam sobie poradzić. Musiałam dokonać zmiany.

Sceptycyzm przed pierwszym testem

Monika (Equishop): Powiedz szczerze – kiedy padła propozycja, żeby spróbować Brillante K, jak zareagowałaś?

Gabriela Jaworska: Byłam bardzo sceptyczna. Znałam te siodła sprzed prawie dwudziestu lat, kiedy były to zupełnie inne konstrukcje – nie istniał nawet ten model. Widywałam, jak leżą u innych zawodników, wielokrotnie wsiadałam na inne siodła tej marki i nie byłam pozytywnie nastawiona już do samych testów. Od razu zaznaczyłam, że jestem bardzo wymagająca. I że koń, choć młody, też jest bardzo wymagający.

Monika (Equishop): Do tego dochodziło osiemnaście lat przyzwyczajenia do innej marki.

Gabriela Jaworska: Absolutnie. Wszystko miało dla mnie ogromne znaczenie – jakość skóry, a nawet jej poślizg. Jestem, że tak powiem, statyczna: jak już coś wybiorę, nie lubię zmian. Jak większość z nas. A jeśli chodzi o sprzęt, musiałam mieć wszystko dopasowane perfekcyjnie.

Monika (Equishop): Pamiętam, że kiedy zadzwoniłam, na początku chciałaś raczej zostać przy swoim siodle. Co Cię przy nim trzymało?

Gabriela Jaworska: Po pierwsze jestem stała w uczuciach w tej kwestii – nie lubię radykalnych zmian. Po drugie nie wierzyłam, przynajmniej do tamtej pory, że siodło może uwalniać łopatkę, czy poprawić ruch. Nie chciało mi się w to wierzyć. Od strony jeździeckiej bardziej wierzyłam, że do wszystkiego dochodzi się pracą, a siodło ma po prostu nie przeszkadzać. Z takiego założenia wychodziłam.

Do ostatniej chwili, nawet w momencie pierwszego posadzenia tyłka w siodle, dalej byłam sceptyczna. Jedyne, co mnie przekonywało, to świadomość, że dla swojego konia muszę dokonać zmiany.

Dobro konia ponad przyzwyczajenie

Monika (Equishop): Czyli ostatecznie zadecydowało dobro konia?

Gabriela Jaworska: Tak. Dobro konia i jego dalszy rozwój. Nie patrzę na niego wyłącznie tu i teraz – że robi dobre wyniki i jest dobrym koniem. Ja już widzę w nim konia Grand Prix. A więc muszę zapewnić mu wszystkie warunki, żeby się nim stał.

Gabriela Jaworska w kasku jeździeckim ze swoim koniem ujeżdżeniowym – portret zawodniczki przed treningiem, siodła Prestige Italia w Equishop
Fot. Archiwum prywatne Gabriela Jaworska

Gabriela Jaworska: Bez dobrego jeźdźca oczywiście też się nie da, ale bez dobrze dopasowanego sprzętu na pewno tam nie dojdzie. Nie ma takiej możliwości.

Pierwszy test: siodło, które się rusza

Monika (Equishop): Pamiętasz pierwszy moment testów, kiedy przyjechałyśmy do Ciebie z Olą? Miałyśmy kilka konfiguracji. Co poczułaś, gdy usiadłaś na Brillante K i koń ruszył?

Gabriela Jaworska: Pierwsze, co mnie zaskoczyło, to że odwracałam się do was i mówiłam, że siodło chyba całe się rusza. Usłyszałam: tak, całe się rusza. To był dla mnie szok – ale bardzo pozytywny, bo zobaczyłam, jaki to daje luz koniowi.

Gabriela Jaworska: Poczułam jego rozprężenie, może to była dopiero rozgrzewka, ale natychmiast wyczułam luz w ciele. Ten koń od razu pokazywał dyskomfort w innych siodłach – garbił się, napinał brzuch. Tutaj tego nie było. Jakby w jednej chwili zniknął cały problem.

Monika (Equishop): Zmieniłyśmy wtedy też popręg.

Gabriela Jaworska: Tak, i popręgiem również jestem zachwycona. Nie wyobrażam sobie już siodłać go inaczej. Wcześniej nie jeździłam w zwykłych popręgach dostępnych od ręki, więc nie mogłam narzekać – ale utwierdziłam się, że to jedyny popręg, który on naprawdę lubi, akceptuje i w którym dobrze się pracuje.

Prestige Italia A52 RP – innowacyjny popręg ujeżdżeniowy z miękko podszytym fartuchem, idealny do siodeł Brillante K, dostępny w Equishop

Monika (Equishop): Co zaskoczyło Cię najbardziej, inaczej niż się spodziewałaś – jeszcze na etapie tych pierwszych testów?

Gabriela Jaworska: To, że siodło pracuje tak dobrze z koniem. Spodziewałam się, że będzie trochę luźniej, że może przestanie się aż tak napinać, że dyskomfort będzie mniejszy. Ale nie sądziłam, że różnica będzie aż tak duża.

Konfiguracja szyta na miarę

Monika (Equishop): Pierwsze siodło było egzemplarzem testowym – jeszcze nie idealnie dopasowanym, ale na tyle dobrym, że zdecydowałaś się zamówić własną konfigurację. Co Cię do tego przekonało?

Gabriela Jaworska: Praca mojego konia. Kompletnie nic innego. Postanowiłam wam zaufać, że moje docelowe siodło będzie nieco inne niż testowe. Sama nie jestem osobą, która tak precyzyjnie wszystko dopasowuje – uważam, że zrobiłyście to świetnie.

Gabriela Jaworska: Pamiętam też zachwyt innych osób, kiedy pojawiałam się ze swoim siodłem na zawodach czy w domu. Od razu zwracali uwagę, że jest piękne, że ma piękne wykończenia. Jest bardzo charakterystyczne i, mam nadzieję, wciąż niepowtarzalne.

Monika (Equishop): Mogłaś stworzyć coś, co wyraża Twój charakter. Jak wyglądało dobieranie tej docelowej konfiguracji, łącznie z customizacją – choćby wyborem lamówki?

Gabriela Jaworska: W pełni wam zaufałam. Fajnie, że spasowałyście to z frakiem, w którym startuję – co prawda na ostatnich zawodach posądzono mnie, że jestem reprezentantką Irlandii, taki drobny błąd. Nie sądziłam, że można dopasować aż tyle detali, do każdej nitki i przeszycia. To było o wiele bardziej dokładne i indywidualne, niż się spodziewałam.

Monika (Equishop): Zieleń siodła współgra z zielenią Twojego fraka – na zdjęciach z zawodów wygląda to bardzo komplementarnie.

Gabriela Jaworska: W ujeżdżeniu takie detale są ważne. Dla nas, kobiet, też. To bardzo elegancka konkurencja, więc te małe rzeczy budują nasz wizerunek na czworoboku. Nie ma co oszukiwać.

Siodło docelowe: od razu na miarę, bez rozjeżdżania

Monika (Equishop): Kiedy dostałaś siodło docelowe?

Gabriela Jaworska: Bardzo szybko – myślę, że to były dwa, maksymalnie trzy tygodnie. W testowym jeździłam naprawdę krótko.

Monika (Equishop): A kiedy pierwszy raz na nim usiadłaś?

Gabriela Jaworska: Też byłam w szoku, bo było idealnie dopasowane. W testowym miałam nieco dłuższe tybinki i większe poduszki, więc za każdym razem musiałam się od nowa „wjeżdżać” i potrzebowałam więcej czasu na rozgrzewkę. Moje siodło jest naprawdę szyte na miarę – nie musiałam się wjeżdżać w ogóle. Byłam zachwycona od razu, koń chodził bardzo dobrze i chodzi do dziś. Widzę, że nic mu nie przeszkadza i dobrze mu się pracuje. Nie wchodziłam w to technologicznie, ale to siodło nie jest „nadmuchane” nad koniem, a jednocześnie jest bardzo miękkie.

Prestige Italia Brillante K AS-X – siodło ujeżdżeniowe z bliskim kontaktem i wąskim twistem, terlica dopasowująca się do ruchu konia, Equishop

 

Gabriela Jaworska: Co więcej, zakładam to siodło również na mojego drugiego konia, który jest jeszcze młody i rosnący. Dzięki wam wiem, gdzie i co na razie podkładać – i ten koń też zaczął zupełnie inaczej pracować w siodle, które rusza się razem z nim.

Co zmieniło się w treningu konia

Monika (Equishop): Co zmieniło się w Twojej jeździe i w pracy koni, odkąd jeździsz w docelowym Brillante K?

Gabriela Jaworska: W zasadzie zmieniło się wszystko. Od momentu, gdy siodło do mnie trafiło, zrobiliśmy krok milowy w jakości szkolenia.

Gabriela Jaworska: Rysia kupiłam, gdy miał około roku – stawiał pode mną pierwsze kroki. Od samego zajeżdżania czułam, że ma ogromny potencjał ruchowy, ale też ogromne problemy z napięciami. Do tamtego roku te napięcia cały czas jakoś z nim „grały”. Siodło, poprawa pracy i jego wiek dały taki efekt, że poszedł w treningu niesamowicie do przodu. Ostatnie trzy miesiące to lawinowe postępy.

Monika (Equishop): Wiem, że jeździsz w tym siodle również na młodym koniu – Bonaparte. Czyli to, że terlica pracuje razem z ruchem konia, pozwala młodemu koniowi rozwijać więcej możliwości?

Gabriela Jaworska: Tak. Usunęliśmy wszystkie te napięcia, a siodło razem z popręgiem pozwala mu lepiej poruszać całym ciałem i łapać równowagę z jeźdźcem. Bonaparte jest młodziutki, pracuję w nim trzeci miesiąc, więc dopiero uczy się tej równowagi. A to wcale nie jest łatwe dla młodych koni, zwłaszcza w okresie intensywnego wzrostu.

Jedno siodło, kilka koni i komfort jeźdźca

Monika (Equishop): Co zmiana na Brillante K oznacza z perspektywy przyszłości?

Gabriela Jaworska: Myślę, że bardzo wiele. Wiadomo, że jednym siodłem nie obskoczę dziesięciu koni, ale mam większe pole manewru. Mogę dopasowywać je indywidualnie do kilku koni, a do mnie jest dopasowane idealnie.

Gabriela Jaworska: Nie jestem zbyt dużych gabarytów, co też ma znaczenie. Mając wąską miednicę i siadając na szerokie siodło, odczuwam gigantyczny dyskomfort i ból podczas treningu. Tutaj, dzięki temu, że siodło pracuje i dopasowuje się do konia, nie czuję różnicy, czy wsiadam na większego, czy węższego. Dla mnie jako jeźdźca to niezwykle komfortowe siodło do pracy.

Rada dla sceptyka

Monika (Equishop): Co powiedziałabyś komuś, kto jest dziś tam, gdzie Ty byłaś – przywiązany do swojego siodła i niechętny zmianom?

Gabriela Jaworska: Drugiego takiego sceptyka będzie chyba trudno znaleźć. Ale mimo wszystko przypomniałabym stare powiedzenie, że zmiany są dobre i namawiała do próby. Po prostu spróbować – to nic nie szkodzi i nic nie kosztuje. Dobry trening w dobrym siodle na pewno nie wpłynie negatywnie. Zawsze można się wycofać, choć podejrzewam, że po jednym razie będzie trudno.

Brillante w kilku słowach

Monika (Equishop): Gdybyś miała opisać Brillante K w jednym zdaniu?

Gabriela Jaworska: Perfekcyjnie dopasowane do jeźdźca i konia.

Monika (Equishop): Dokończ zdanie: zmiana siodła to dla mnie była…

Gabriela Jaworska: Duża zmiana w życiu i skok rozwojowy.

Monika (Equishop): Czego się bałaś przed zmianą, a co okazało się niepotrzebnym strachem?

Gabriela Jaworska: Bałam się, że nie znajdziemy rozwiązania problemu, który wyniknął z rozwojem konia. A okazało się, że był to niepotrzebny stres.

Monika (Equishop): Brillante K w trzech słowach?

Gabriela Jaworska: Precyzja, idealne dopasowanie – to już dwa, więc będą cztery – i perfekcyjny wygląd.

Monika (Equishop): I na koniec: najlepsze w tym siodle jest to, że…

Gabriela Jaworska: Pracuje razem z koniem.

Podsumowanie: dla kogo jest Prestige Brillante

Rozmowa z Gabrielą Jaworską nie jest opowieścią o cudownym sprzęcie, który zastąpi pracę. To raczej przypomnienie, jak wiele potrafi zmienić siodło, które przestaje przeszkadzać koniowi – i pozwala mu swobodnie poruszać całym ciałem.

Siodła ujeżdżeniowe z linii Prestige Brillante K AS-X warte są uwagi szczególnie wtedy, gdy rozpoznajesz w tej historii siebie lub swojego konia: jeśli szukasz bliskiego kontaktu i precyzyjnego czucia konia, jeśli mierzysz się z napięciami u młodego, rozwijającego się wierzchowca, jeśli zależy Ci na siodle dopasowanym zarówno do grzbietu konia, jak i do Twojej budowy – a przy tym cenisz możliwość personalizacji aż po detal przeszyć i lamówki.

Warto zapamiętać trzy rzeczy z tej rozmowy. Po pierwsze, że nawet wieloletni sceptyk może odczuć różnicę już przy pierwszym dosiadzie. Po drugie, że dobrze dopasowane siodło bywa warunkiem rozwoju konia, a nie jego ozdobą. I po trzecie – słowami samej zawodniczki – że najlepsze w tym siodle jest to, że pracuje razem z koniem.

Siodło ujeżdżeniowe Prestige Italia Brillante K AS-X z personalizacją wykończeń i lamówki, dobór w Equishop Fitting Center

 

Konstrukcję i filozofię dopasowania linii AS-X opisuje sam producent na oficjalnej stronie Prestige Italia. Jeśli chcesz sprawdzić, czy siodło Prestige Brillante K odpowiada Tobie i Twojemu koniowi, najlepszym punktem wyjścia jest konsultacja z saddlefitterem. Zapraszamy do Fitting Center Equishop przy ul. Oświęcimskiej 9 w Rudzie Śląskiej, gdzie dobór siodła zaczyna się od grzbietu konkretnego konia, a nie od katalogu.


Monika Zastrzeżyńska-Rychwalska

Ekspert Saddlefittingu · Equishop

Monika Zastrzeżyńska-Rychwalska

Absolwentka hipologii i jeździectwa z szeroką wiedzą w dopasowaniu siodeł. Łączy wykształcenie kierunkowe z praktyczną pasją do jeździectwa.

Podobne artykuły

Gabriela Jaworska wywiad. Siodło ujeżdżeniowe Prestige Italia Brillante K AS-X

Gabriela Jaworska wywiad. Siodło ujeżdżeniowe Prestige Italia Brillante K AS-X

Po 18 latach w jednej marce była pewna, że siodło ma tylko „nie przeszkadzać". Gabriela Jaworska opowiada, dlaczego przesiadła się na Prestige Brillante K AS-X, co poczuła przy pierwszym dosiadzie...
Trendy w social media jeździeckim - co działa w 2026 i jak robić to bezpiecznie okiem Equishop - Equishop

Trendy w social media jeździeckim - co działa w 2026 i jak robić to bezpiecznie okiem Equishop

Social media zmieniły jeździectwo bardziej, niż wielu z nas jest gotowych przyznać. To, jak siadamy na konia, w czym jeździmy i kogo uważamy za autorytet, kształtuje się dziś w aplikacji...
Gdzie w teren z koniem? Najpiękniejsze miejsca w Polsce na jazdę konną w terenie Equishop 2026 - Equishop

Gdzie w teren z koniem? Najpiękniejsze miejsca w Polsce na jazdę konną w terenie Equishop 2026

Wakacje to najlepszy czas, by zostawić ujeżdżalnię i ruszyć w teren. Od dzikich połonin Bieszczadów, przez Roztocze, Mazury i Jurę, po galop nad morzem, oto 7 najpiękniejszych miejsc w Polsce...