Przejdź do treści

Dzierżawa konia: koszty, umowa i sprzęt. Poradnik dla dzierżawcy

Dzierżawa wygląda na najprostszą drogę do własnego konia bez jego kupowania: jedna kwota miesięcznie i masz swojego wierzchowca. Tylko że razem z prawem do jazdy przejmujesz też obowiązki wobec konia, a te kosztują. Poniżej: ile to naprawdę kosztuje, co musi być w umowie i jaki sprzęt dla konia musisz mieć swój.

Jeźdźczyni przy swoim dzierżawionym koniu w stajni – więź z jednym koniem

Najważniejsze informacje w skrócie

  • Dzierżawa konia to umowa z kodeksu cywilnego (art. 693 i dalsze), w której właściciel oddaje konia do używania, a dzierżawca płaci czynsz i przejmuje obowiązki opisane w umowie.
  • Czynsz to nie cały koszt. W wielu układach dzierżawca dopłaca pensjonat, kowala, weterynarza i szczepienia, więc realny budżet miesięczny bywa kilkukrotnie wyższy od samej kwoty dzierżawy.
  • Stawki czynszu są ustalane indywidualnie i w ogłoszeniach spotyka się rozrzut od około 250 zł do 3000 zł miesięcznie, zależnie od klasy konia i zakresu uprawnień dzierżawcy.
  • Kodeks cywilny nakłada na dzierżawcę koszty niezbędnego leczenia (art. 697), zakazuje poddzierżawiania bez zgody właściciela (art. 698) i zmiany przeznaczenia konia (art. 696).
  • Forma pisemna nie jest wymagana, ale jest jedynym dowodem w sporze. Ustne ustalenia rozsypują się dokładnie w momencie, w którym są potrzebne.
  • Kask i kamizelka są zawsze po stronie jeźdźca i dobiera się je pod siebie, nie pod stajnię.
  • Siodła nie przywozi się do konia z założenia. Sprzęt, który dotyka grzbietu, musi pasować do tego konkretnego konia, więc przed zakupem sprawdza się, czy siodło stajni jest dopasowane, czy trzeba szukać własnego.

Spis treści

  1. Najważniejsze informacje w skrócie
  2. Dzierżawa konia: na czym to naprawdę polega?
  3. Rodzaje dzierżawy: pełna, częściowa i z przeniesieniem konia
  4. Ile naprawdę kosztuje dzierżawa konia?
  5. Co musi znaleźć się w umowie dzierżawy konia?
  6. Kto płaci za kowala, weterynarza i leczenie?
  7. Jaki sprzęt jest po stronie dzierżawcy?
  8. Najczęstsze błędy przy pierwszej dzierżawie
  9. Kiedy dzierżawa się opłaca, a kiedy lepiej kupić konia?
  10. Najczęściej zadawane pytania
  11. Praktyczne wnioski

Dzierżawa konia: na czym to naprawdę polega?

Moment, w którym szkółka przestaje wystarczać, wygląda u większości osób podobnie. Jeździsz dwa, trzy razy w tygodniu, na każdej lekcji dostajesz innego konia i coraz wyraźniej czujesz, że praca nad dosiadem stoi w miejscu, bo zawsze zaczynasz od poznawania nowego zwierzęcia. Kupno własnego konia to jednak decyzja na kilka lat i kilkadziesiąt tysięcy złotych. Dzierżawa jest tym trzecim rozwiązaniem, o którym mówi się w stajniach najwięcej i wie się najmniej.

Formalnie to umowa nazwana z kodeksu cywilnego. Zgodnie z art. 693 k.c. wydzierżawiający oddaje rzecz do używania i pobierania pożytków, a dzierżawca zobowiązuje się płacić umówiony czynsz. Prawo traktuje konia jako przedmiot takiej umowy, choć w praktyce chodzi o żywe zwierzę, którego stan zdrowia i psychika zmieniają się w czasie. Dlatego dzierżawa jest czymś więcej niż wynajmem: na czas trwania umowy dostajesz nie tylko prawo do jazdy, ale i obowiązki wobec konia. To umowa decyduje, jak daleko one sięgają.

Praktyczna różnica wobec szkółki jest prosta. Masz jednego konia, znasz jego reakcje, planujesz treningi w perspektywie miesięcy, a nie jednej jazdy. Praktyczna różnica wobec własności też jest prosta: nie ponosisz ryzyka spadku wartości konia, nie zostajesz z nim na emeryturę i możesz wyjść z układu po zakończeniu umowy.

Rodzaje dzierżawy: pełna, częściowa i z przeniesieniem konia

Nazewnictwo w ogłoszeniach bywa dowolne, ale w praktyce spotyka się trzy układy, które różnią się zakresem i ceną.

Dzierżawa pełna oznacza, że koń jest do twojej dyspozycji przez cały tydzień i najczęściej przejmujesz wszystkie koszty jego utrzymania. To układ najbliższy posiadaniu konia, bez zakupu i bez ryzyka rynkowego.

Dzierżawa częściowa to podział tygodnia: masz przypisane konkretne dni, a koszty dzielą się między ciebie i właściciela albo drugiego dzierżawcę. Rozwiązanie tańsze, ale wymagające dogadania grafiku, bo konflikt o to, kto jedzie w weekend przed zawodami, jest tu najczęstszym powodem kłótni.

Dzierżawa z przeniesieniem konia oznacza, że zabierasz konia do wybranej przez siebie stajni. Zyskujesz warunki, trenera i grafik, które sam wybierasz, ale bierzesz też na siebie pełny pensjonat i całą organizację, a właściciel traci bieżącą kontrolę nad opieką. Ten wariant prawie zawsze wymaga najbardziej szczegółowej umowy.

Osobną kategorią jest dzierżawa konia sportowego, przy której właściciel określa, w jakich zawodach koń może startować, jak często i pod czyim okiem trenuje. Tu do umowy wchodzą także kwestie nagród i licencji, o czym niżej.

Jeźdźczyni prowadząca dzierżawionego konia – rodzaje dzierżawy konia

Ile naprawdę kosztuje dzierżawa konia?

To pytanie, na które ogłoszenia odpowiadają najbardziej wybiórczo. Kwota w ogłoszeniu to zwykle sam czynsz, a stawki ustalane są indywidualnie: w zależności od klasy konia, jego wyszkolenia, wieku i zakresu twoich uprawnień spotyka się widełki od kilkuset złotych do około trzech tysięcy złotych miesięcznie. Koń, na którym można startować w zawodach i jeździć bez nadzoru, kosztuje wielokrotnie więcej niż spokojny wałach do rekreacji.

Prawdziwy budżet powstaje dopiero po dodaniu utrzymania. Poniżej pozycje, o które trzeba zapytać wprost, z widełkami z naszego zestawienia kosztów utrzymania konia.

 

Pozycja Orientacyjny koszt O co zapytać przed podpisaniem
Czynsz dzierżawy ustalany indywidualnie, w ogłoszeniach od kilkuset zł do ok. 3000 zł/mies. Czy obejmuje pensjonat, czy jest to kwota ponad pensjonat?
Pensjonat ok. 800–2700 zł/mies., mocno zależnie od regionu i standardu Co dokładnie zawiera: pasze, siano, wyjścia na wybieg, sprzątanie, dostęp do hali?
Kowal 100–200 zł za struganie, plus 150–300 zł przy kuciu na podkowy, co ok. 6 tygodni Czy koń chodzi kuty czy na bosaka i kto wybiera kowala?
Profilaktyka weterynaryjna szczepienia 100–150 zł za dawkę, odrobaczanie 50–150 zł za dawkę, tarnikowanie zębów ok. 400 zł rocznie Kiedy wypadają kolejne terminy i kto je opłaca?
Suplementy i pielęgnacja ok. 100–200 zł/mies. Czy koń jest na stałej suplementacji i czy to twój koszt?
Trening i lekcje ok. 150–300 zł/mies. przy jednych zajęciach w tygodniu Czy umowa wymaga treningu pod trenerem i czyj to wybór?
Fizjoterapia ok. 250–300 zł za wizytę, okresowo Czy koń ma stałego fizjoterapeutę i zalecony cykl?
Zdarzenia nieprzewidziane poważniejszy zabieg to koszt liczony w tysiącach, przy operacji nawet 10 000–25 000 zł Kto płaci, do jakiej kwoty i czy koń jest ubezpieczony?

 

Po zsumowaniu tych pozycji widać, dlaczego dzierżawa zaskakuje osoby, które policzyły sam czynsz. Zanim podpiszesz cokolwiek, poproś właściciela o rozpisanie miesiąca na pozycje i o wskazanie, która z nich jest po jego, a która po twojej stronie. Właściciel, który nie chce tego zrobić, właśnie udzielił ci najważniejszej informacji.

Co musi znaleźć się w umowie dzierżawy konia?

Kodeks cywilny nie wymaga formy pisemnej, ale umowa ustna ma jedną zasadniczą wadę: przestaje istnieć dokładnie wtedy, kiedy jest potrzebna, czyli przy kontuzji, konflikcie o grafik albo zwrocie konia. Polski Związek Jeździecki w swoim poradniku o umowie dzierżawy konia zwraca uwagę na te same punkty, które w praktyce rodzą spory.

Lista rzeczy, których brak w umowie kończy się problemem:

  • Identyfikacja konia i stron – nazwa, numer paszportu, dane właściciela i dzierżawcy. Bez tego umowa dotyczy „konia", a nie tego konia.
  • Czas trwania – jeśli go nie określicie, umowa jest na czas nieokreślony, a wtedy zgodnie z art. 704 k.c. obowiązuje sześciomiesięczny termin wypowiedzenia, o ile nie zapiszecie inaczej. To działa w obie strony.
  • Czynsz – kwota, termin i forma płatności, a także jasne rozgraniczenie, co jest czynszem, a co zwrotem kosztów utrzymania.
  • Zakres używania konia – rekreacja, treningi, starty w zawodach, jazda w terenie, praca pod innymi jeźdźcami. Art. 696 k.c. zabrania zmiany przeznaczenia rzeczy bez zgody właściciela, więc jeśli planujesz startować, musi to być zapisane.
  • Grafik – konkretne dni i godziny, prawo do zabrania konia na zawody, liczba dni wolnych dla konia w tygodniu.
  • Podział kosztów – pensjonat, kowal, profilaktyka, suplementy, leczenie. Art. 697 k.c. obciąża dzierżawcę kosztami niezbędnego leczenia, ale granicę „niezbędności" lepiej opisać kwotowo.
  • Limit kosztów leczenia i obowiązek kontaktu – do jakiej kwoty decydujesz sam, a od jakiej wymagana jest zgoda właściciela, i kto wybiera lekarza.
  • Ubezpieczenie – czy koń jest ubezpieczony, kto płaci składkę i kto jest uprawniony do odszkodowania.
  • Odpowiedzialność za szkody – zarówno za szkody wyrządzone przez konia osobom trzecim, jak i za uszkodzenie lub utratę konia.
  • Zakaz poddzierżawiania – art. 698 k.c. zabrania oddania konia osobie trzeciej bez zgody właściciela, także koleżance „na jedną jazdę".
  • Pożytki – nagrody pieniężne z zawodów, dochód z jazd pod twoim nadzorem, a przy klaczy również kwestia potencjalnego źrebięcia.
  • Stan konia przy wydaniu i zwrocie – protokół z opisem, zdjęciami i najlepiej badaniem weterynaryjnym na start. Bez tego każda kontuzja staje się sporem o to, czy była wcześniej.
  • Warunki wcześniejszego rozwiązania – co się dzieje przy kontuzji konia, przy twojej kontuzji, przy sprzedaży konia w trakcie umowy.

Jedna rzecz warta osobnej uwagi: jeśli po wydaniu okaże się, że koń ma wadę ograniczającą umówione używanie, na przykład problem zdrowotny wykluczający skoki, art. 664 k.c. daje podstawę do żądania obniżenia czynszu. To argument, który istnieje tylko wtedy, gdy w umowie zapisaliście, do czego koń miał służyć.

Podpisanie umowy dzierżawy konia – dokument i paszport konia na stole

Kto płaci za kowala, weterynarza i leczenie?

To najczęstsze źródło konfliktów, bo domyślne rozwiązanie kodeksowe nie pokrywa się z tym, co ludzie zakładają. Dzierżawca ponosi koszty niezbędnego leczenia, a właściciel zostaje z kosztami, które wychodzą poza zwykłe utrzymanie. Problem w tym, że granica między jednym a drugim nie jest oczywista: podkuwanie i szczepienia to rutyna, ale rezonans, zabieg stawu czy kilkumiesięczna rehabilitacja już nie.

Zapis, który realnie chroni obie strony, wygląda tak: dzierżawca finansuje profilaktykę i leczenie do ustalonej kwoty miesięcznie, powyżej tej kwoty decyzja i koszt wymagają zgody właściciela, a przy nagłym stanie zagrożenia życia dzierżawca działa natychmiast i informuje właściciela w ciągu określonego czasu. Kwota progu i obowiązek telefonu to dwa zdania, które oszczędzają miesiące nieporozumień.

Warto też ustalić, co się dzieje z czynszem w czasie rekonwalescencji. Koń w boksie po kontuzji nadal generuje pensjonat, ale nie daje ci tego, za co płacisz. Zawieszenie czynszu albo jego obniżenie na czas przestoju to standardowy, uczciwy zapis.

Kowal pracujący przy kopycie konia – koszty kowala i weterynarza w dzierżawie

Jaki sprzęt jest po stronie dzierżawcy?

Przy dzierżawie sprzęt dzieli się na trzy grupy: to, co należy do konia i zostaje w stajni, to, co jest twoje na zawsze, i to, co trzeba dopasować do konkretnego konia.

Ochrona jeźdźca jest zawsze twoja. Kask dobiera się pod kształt własnej głowy, nie pod stajnię, dlatego pożyczony kask z pomieszczenia socjalnego to zły pomysł niezależnie od tego, jak dobrze wygląda. Pełną ofertę znajdziesz w kategorii kaski jeździeckie, a jak sprawdzić dopasowanie, opisaliśmy w przewodniku po doborze kasku. Druga rzecz to kamizelka ochronna, szczególnie jeśli w planach jest teren i skoki, a koń jest dla ciebie nowy; przy szybszej jeździe w terenie i wyższych parkurach warto rozważyć kamizelkę wybuchową. O jednej rzeczy przy dzierżawie łatwo zapomnieć: kask, który przyjął uderzenie przy upadku, idzie do wymiany, nawet jeśli z zewnątrz wygląda nietknięty, a sygnały, że czas na nowy, zebraliśmy w tekście o tym, kiedy wymienić kask jeździecki. Do kompletu dochodzą jeszcze bryczesy i buty do jazdy, na przykład oficerki DeNiro, które kupuje się raz na kilka sezonów i zabiera ze sobą do każdej stajni.

Kask jeździecki Samshield Miss Shield – ochrona jeźdźca dobierana pod własną głowę

Sprzęt konia bywa w stajni, ale rzadko w komplecie i rzadko w twoim rozmiarze potrzeb. Czapraki i podkładki zużywają się szybko i to pierwsza rzecz, którą dzierżawcy kupują sobie na własność, choćby z powodów higienicznych; wybór jest w kategorii czapraki. Ochraniacze, wodze, uwiąz i drobny osprzęt to kolejna pozycja, którą warto mieć swoją, żeby nie szukać przed każdą jazdą; znajdziesz je w kategorii osprzęt dla konia. Osobna pozycja to strzemiona: przekłada się je między siodłami w kilka sekund, więc strzemiona bezpieczne zostają z tobą także po zakończeniu dzierżawy.

Najważniejsza zasada dotyczy siodła. Siodła nie dobiera się do jeźdźca, tylko do grzbietu konkretnego konia, więc własne siodło przywiezione do dzierżawionego konia bywa gorszym rozwiązaniem niż stare siodło stajni, które do niego pasuje. Jeśli w umowie jest siodło właściciela, warto sprawdzić, czy jest dopasowane, bo znaczna część problemów z grzbietem zaczyna się właśnie tu. Rolę specjalisty w tym procesie wyjaśniamy w artykule o tym, kim jest saddle fitter, a modele znajdziesz w kategorii siodła do jazdy konnej. Przy dzierżawie na kilka miesięcy zwykle rozsądniej jest dopasować to, co jest, niż kupować siodło pod konia, którego oddasz.

Do umowy warto wpisać, czyj sprzęt jest używany i w jakim stanie wraca. Zdjęcia siodła i ogłowia przy przekazaniu zajmują pięć minut, a rozstrzygają rozmowę o zużyciu skóry po roku.

Najczęstsze błędy przy pierwszej dzierżawie

Policzenie tylko czynszu. Kwota z ogłoszenia to często najmniejsza część miesięcznego budżetu.

Brak umowy pisemnej, bo „to znajoma ze stajni". Umowa nie jest wyrazem braku zaufania, tylko sposobem, żeby zaufanie przetrwało kontuzję i konflikt o grafik.

Brak protokołu stanu konia. Bez opisu, zdjęć i badania na start każda kulawizna staje się sporem o to, kto ją spowodował.

Niedopasowanie konia do własnego poziomu. Koń wyszkolony wyżej niż ty nie jest awansem, jeśli nie masz przy sobie trenera, który poprowadzi tę parę. Przy nieznanym koniu wraca też temat, który przy koniu ze szkółki załatwiał instruktor, czyli bezpieczna praca przy koniu w stajni.

Pominięcie tematu zawodów. Starty wymagają zgody właściciela, a często również formalności licencyjnych i rejestracyjnych, których nie da się dopiąć w tygodniu przed zawodami.

Brak zapisu o wcześniejszym rozwiązaniu umowy. Sprzedaż konia w trakcie dzierżawy albo twoja kontuzja to scenariusze, które zdarzają się częściej, niż się zakłada.

Kiedy dzierżawa się opłaca, a kiedy lepiej kupić konia?

Dzierżawa ma sens, kiedy chcesz jednego konia i regularnej pracy, ale nie jesteś gotowa na decyzję na kilkanaście lat. Sprawdza się jako etap pośredni: uczysz się kosztów, obowiązków i rytmu opieki na realnym przykładzie, zanim wydasz pieniądze na zakup. Jest też rozwiązaniem dla osób, które wiedzą, że ich sytuacja zmieni się w ciągu roku lub dwóch, na przykład z powodu studiów albo przeprowadzki.

Zakup ma sens, kiedy wiesz, w jakiej dyscyplinie i na jakim poziomie chcesz pracować, masz zaplecze finansowe na sytuacje nieprzewidziane i chcesz inwestować w konia, który zostanie z tobą na lata. Trzecia droga, o której rzadko się mówi, to dzierżawa częściowa: mniejszy koszt, mniejsze zobowiązanie, a mimo to jeden koń, którego znasz.

Jedno rozstrzygnięcie jest wspólne dla wszystkich trzech wariantów: koszt sprzętu i opieki nie zależy od tego, czy koń jest twój, czy dzierżawiony. Kowal, weterynarz i dopasowanie siodła wyglądają tak samo. Różni się tylko to, kto podpisuje przelew.

Jeźdźczyni przy koniu rozważająca dzierżawę lub zakup konia

Najczęściej zadawane pytania

Czy umowa dzierżawy konia musi być pisemna?

Prawo tego nie wymaga, umowa ustna jest ważna. W praktyce forma pisemna jest jednak jedynym dowodem ustaleń w razie sporu, dlatego rekomenduje ją także Polski Związek Jeździecki.

Ile kosztuje dzierżawa konia?

Sam czynsz ustalany jest indywidualnie i w ogłoszeniach spotyka się kwoty od kilkuset złotych do około 3000 zł miesięcznie. Do tego dochodzi utrzymanie: pensjonat od około 800 do 2700 zł, kowal co sześć tygodni, profilaktyka weterynaryjna i suplementy.

Kto płaci za leczenie dzierżawionego konia?

Zgodnie z art. 697 k.c. koszty niezbędnego leczenia obciążają dzierżawcę. Poważniejsze zabiegi i długa rehabilitacja to już temat do zapisania w umowie, najlepiej z progiem kwotowym i obowiązkiem uzgodnienia z właścicielem.

Czy mogę startować w zawodach na dzierżawionym koniu?

Tylko jeśli umowa na to pozwala. Zmiana przeznaczenia konia bez zgody właściciela jest wykluczona przez art. 696 k.c., a starty wymagają też dopełnienia formalności regulaminowych.

Czy mogę pozwolić komuś innemu pojeździć na dzierżawionym koniu?

Nie bez zgody właściciela. Art. 698 k.c. zakazuje oddawania przedmiotu dzierżawy osobie trzeciej, a jazda koleżanki jest właśnie takim przypadkiem.

Na jak długo podpisuje się umowę dzierżawy?

Najczęściej na pół roku lub rok, z możliwością przedłużenia. Umowa bez określonego terminu jest umową na czas nieokreślony, a wtedy zastosowanie ma sześciomiesięczny termin wypowiedzenia z art. 704 k.c., o ile strony nie ustalą krótszego.

Co się dzieje, jeśli koń zachoruje i nie mogę na nim jeździć?

To zależy wyłącznie od umowy. Jeśli wada ogranicza umówione używanie konia, art. 664 k.c. daje podstawę do żądania obniżenia czynszu. Najprościej jednak zapisać z góry, że w czasie rekonwalescencji czynsz jest zawieszony lub obniżony.

Jaki sprzęt muszę mieć na start?

Własny kask jeździecki i, zwłaszcza przy skokach i terenie, kamizelkę ochronną. Do tego bryczesy i buty do jazdy, czaprak oraz podstawowy osprzęt. Siodło to inna kategoria: musi pasować do tego konkretnego konia, więc najpierw sprawdza się siodło dostępne w stajni.

Czy dzierżawa jest tańsza niż własny koń?

Tak, ale głównie dlatego, że nie płacisz za zakup i nie ponosisz ryzyka utraty wartości konia. Bieżące koszty utrzymania w dzierżawie pełnej bywają niemal identyczne jak przy własnym koniu.

Czy przy dzierżawie potrzebne jest ubezpieczenie?

Nie jest obowiązkowe, ale przy koniu o wyższej wartości i przy dzierżawie z przeniesieniem warto ustalić, czy koń jest ubezpieczony, kto płaci składkę i komu przysługuje odszkodowanie.

Praktyczne wnioski

Dzierżawa jest dobrym pomysłem dla osoby, która chce pracować z jednym koniem i wie, na co się pisze. Cała różnica między udanym i nieudanym układem sprowadza się do trzech rzeczy: rozpisanego budżetu miesięcznego, umowy na papierze z podziałem kosztów i limitem leczenia oraz protokołu stanu konia i sprzętu przy przekazaniu. Reszta to już codzienna praca, ta sama, jaką wykonuje właściciel konia.

Jeśli przed pierwszą dzierżawą chcesz skompletować własny sprzęt, zapraszamy do naszego sklepu i serwisu przy ul. Oświęcimskiej 9 w Rudzie Śląskiej. Pomożemy dobrać kask pod kształt głowy, sprawdzimy dopasowanie kamizelki i podpowiemy, co warto kupić od razu, a z czym spokojnie można poczekać do końca pierwszego miesiąca w stajni.


Marta Marianek

Ekspert serwisu sprzętu jeździeckiego

Marta Marianek

Doradca sprzedażowy z pasją do jeździectwa, pomagający klientom znaleźć idealne rozwiązania sprzętowe.

Podobne artykuły

Jeźdźczyni przy swoim dzierżawionym koniu w stajni – więź z jednym koniem

Dzierżawa konia: koszty, umowa i sprzęt. Poradnik dla dzierżawcy

Czynsz to nie cały koszt dzierżawy. Sprawdź, ile realnie kosztuje utrzymanie dzierżawionego konia, co musi znaleźć się w umowie i który sprzęt kupujesz sobie sam.
Siodło Prestige Italia na stojaku w autoryzowanym serwisie siodeł Equishop

Serwis i naprawa siodeł Prestige Italia. Serwis siodła w 3 dni robocze

Siodło, które pół roku temu leżało na grzbiecie idealnie, dziś potrafi zsuwać się do przodu lub do tyłu albo przesuwać na boki. Nie dlatego, że jest złe – tylko dlatego,...
Jeźdźczyni przytulająca kasztanowatą klacz w siodle Renaissance F na placu

Siodło Renaissance F: czy warto? Opinia po roku użytkowania Aleksandra Ławniczak

Pokażę Wam, jak naprawdę wygląda zakup siodła - od momentu, gdy wiesz, że musisz je kupić, przez wizytę u saddlefitterki, aż po rok codziennego użytkowania. Czy warto kupować nowe zamiast...