Koszyk 0

Brak produktów

0,00 € Razem

Koszyk Realizuj zamówienie

Produkt dodany poprawnie do Twojego koszyka
Idź do koszyka Kontynuuj zakupy

TRENING KONIA

Opublikowano : 2017-01-31 22:47:04 Kategorie : Poradniki Rss feed

Kłus wyciągnięty - jak nauczyć tego swego konia źródło: flannerybanks.wordpress.com

Czy Twój koń walczy z Tobą, kiedy próbujesz wydłużyć jego wykrok w kłusie? Przyspiesza lub próbuje przejść do galopu, zamiast robić większe kroki? To normalne, że nie wszystkie konie mają naturalną możliwość wydłużania wykroku w kłusie. Niektóre zaś dysponują takim ruchem, jakby dostały tę umiejętność wraz z mlekiem matki. Jednak prawda jest taka, że każdy koń może nauczyć się poruszania w kłusie wyciągniętym, dzięki dobrze przemyślanym treningom i cierpliwie powtarzanym ćwiczeniom.

Wstęp

Jedną z pierwszych lekcji, jakich udzielamy koniowi w trakcie jego procesu szkolenia, jest nauczenie go, że przyłożenie łydki oznacza: "idź". Konie początkowo interpretują łydkę jako sygnał "zrób krok". Jednak w kolejnych etapach szkolenia zwierzęta uczą się rozróżniać nasze sygnały łydką. W zależności od ich położenia, sposobu działania i użytej siły koń odczytuje nasze intencje i oczekiwania.

Kiedy zwierzę jest już na bardziej zaawansowanym etapie szkolenia, dzięki łydce prosimy go o zaangażowanie tylnych nóg, które mają wkraczać mocniej pod brzuch, dzięki czemu lepiej pracują jego mięśnie zadu (mówimy, że zad jest bardziej zaangażowany). To pozwala mu wykonać bardziej energiczne i dłuższe kroki, bez przyspieszania i zmiany tempa. Aby dowiedzieć się, jak to zrobić na zawołanie, koń musi zrozumieć, że używając naszych łydek, kierujemy polecenie w stronę jego tylnych nóg.

Dwie drogi do celu

W tym artykule postaramy się wyjaśnić dwie najbardziej efektywne drogi dojścia do kłusa wydłużonego. Przedstawimy metody, za pomocą których naucza się konie, by dostrzegły związek: łydka jeźdźca = wzmożona praca tylnych nóg i wykonywały polecenie wydłużenia wykroku w sposób poprawny.

Pierwsza z nich pokaże koniowi, jak ma zareagować, gdy wyczuwa odpowiednio przyłożoną łydkę jeźdźca i jej nacisk. Sposób ten poprawia poziom akceptacji i zrozumienia przez konia pracy nóg jeźdźca, a także zwiększa ruchomość jego łopatek i zaangażowanie zadu.

Drugi sposób zaś wykorzystuje drążki ułożone na ziemi, które mają zachęcić zwierzę do stopniowego wydłużenia wykroku bez utraty równowagi.

Zanim wybierzesz którąkolwiek z tych metod, zastanów się nad planem szkolenia swego konia. Prawdopodobnie zajmie mu to co najmniej kilka, jeśli nie kilkanaście treningów, zanim zrozumie ideę wykonywania dłuższych kroków bez przyspieszania tempa. Podobnie jak w przypadku wprowadzania innych nowych ćwiczeń, najlepszym sposobem, by przyzwyczaić konia do zupełnie nowych wymagań oraz uniknąć oporu z jego strony, jest zastosowanie metody małych kroków: tip-topami do celu. Bądź pewien, że jeśli koń zrozumie każdy etap szkolenia i stawiane przed nim wymagania, to będąc zadowolonym i zrelaksowanym, chętnie przejdzie do kolejnych części treningu.

Zacznij od pracy nad kłusem wyciągniętym około trzech razy w tygodniu (albo mniej jeśli Twoje treningi odbywają się rzadziej niż 4-5 razy w tygodniu). W miarę upływu czasu z treningu na trening ograniczaj czas wykonywanych ćwiczeń, powoli włączając go do klasycznego zestawu zadań, które Twój koń wykonuje na każdym treningu. Jednak uważaj, by nigdy nie przesadzić. Wyobraź sobie trenera na siłowni, który za każdym razem, gdy przychodzisz na trening, wyciska z Ciebie ostatnie poty. Po kilku takich dniach takich szkoleń prawdopodobnie zacząłbyś szukać wymówek, by tylko tam nie wracać. Twój koń będzie czuł się dokładnie tak samo. Staraj się więc, by kończąc trening, Twój koń był zadowolony i zmęczony, ale nie totalnie wykończony! Ponieważ to, jak zakończysz trening, zadecyduje o tym, czy zwierzę będzie chciało przyjść na kolejny i z jakim nastawieniem.

wydłużanie kłusa źródło: practicalhorsemanmag.com, fot. Amy K. Dragoo

Pierwszy sposób

Krok 1 - zwroty na przodzie

By nauczyć konia poruszania się tylnych nóg w odpowiedzi na nacisk danej łydki jeźdźca, warto zacząć szkolenie od nauki zwrotów na przodzie. W tym ćwiczeniu koń będzie przesuwał swoje tylne nogi w bok, obracając się wokół przednich (a dokładniej przedniej nogi wewnętrznej). Tył się porusza, przód pozostaje w miejscu. Konie zazwyczaj uczą się tego dosyć szybko, jeśli wcześniej nauczysz je wykonywania tego z ziemi w ręku.

Zwroty na przodzie - nauka z ziemi w ręku

Osiodłanego konia poprowadź na środek ujeżdżalni i stań tak, by znaleźć się przy jego lewej łopatce. Niech jego wodze wiszą swobodnie na jego szyi. Złap lewą wodzę w lewą dłoń i  spróbuj delikatnie skierować pysk konia w lewą stronę. Następnie kciukiem wolnej prawej ręki naciśnij na jego kłodę pomiędzy żebrami nieco za popręgiem, tam gdzie w teorii będzie znajdowała się Twoja łydka, gdy znajdziesz się już w siodle. To zachęci konia, by dążył do uwolnienia się od nacisku. Koń powinien wykonać krok w bok tylnymi nogami (w jego prawą stronę), a jego zad znaleźć się o pół kroku od Ciebie. To działa dokładnie tak samo, jak przy przesuwaniu konia podczas czyszczenia i siodłania - uwiąz i kantar sprawiają, że przód konia pozostaje w miejscu, a my powodujemy, by koń przesunął swój zad, używając nacisku.

Jeśli zwierzę nie ustępuje od nacisku, spróbuj użyć do tego bata ujeżdżeniowego zamiast kciuka. Poeksperymentuj z miejscem nacisku, być może wybrałeś złe i dlatego koń nie reaguje. Czasem przyłożenie nacisku kilka centymetrów bliżej w stronę zadu może sprawdzić, że koń zareaguje lepiej. Musisz sam popróbować, by znaleźć właśnie "to" miejsce. Jednak pamiętaj, żeby mieścić się wciąż w zasięgu prawidłowego działania łydki, nie próbuj naciskać kciukiem zbyt daleko ;)

Pracując z ziemi, proś konia zawsze o tylko jeden krok, by kojarzył sobie jednorazowy nacisk czy dotknięcie bata z jednym krokiem, który ma wykonać. Rób pauzy pomiędzy każdym krokiem, by koń mógł to przyswoić i skojarzyć. Nie ma co się spieszyć. Kiedy koń wykona 2-3 kroki tylnymi nogami w bok pod naciskiem, podejdź z nim kawałek w przód, zakręcając i zmieniając stronę. Poproś, by wykonał to samo jednak w odwrotną stronę, wywierając nacisk, tym razem z lego prawej strony, by przesunął zad i kroczył tylnymi nogami w lewo. W zależności od tego, jak szybko przyswoi i opanuje to ćwiczenie, poświęć temu kilka lub kilkanaście treningów, nim przejdziesz do kolejnej części szkolenia.

zwrot na przodzie w ręku Koń przesuwa zad w bok pod wpływem nacisku, źródło: practicalhorsemanmag.com, fot. Amy K. Dragoo

Zwroty na przodzie: nauka w siodle z pomocą osoby z ziemi

Do następnego etapu szkolenia potrzebujesz kogoś, kto będzie wspomagał Cię z ziemi. Siedząc w siodle, poproś swego pomocnika, by stanął przy lewej łopatce konia (dokładnie tak, jak osoba, która ćwiczy z koniem z ziemi). Utrzymuj na wodzach normalny kontakt, nie pozwalając jednak koniowi, by zrobił krok w przód. Poproś, by lekko zwrócił swój nos w lewo, używając delikatnie lewej wodzy. W tym czasie prawa wodza pozostaje napięta i pilnuje, by koń nie zgiął się zbyt mocno w lewo. Następnie w miejscu, w którym poprzednio naciskałeś kciukiem/batem użyj swojej lewej łydki, a więc za popręgiem na jego kłodzie. Gdy tylko koń wykona chociaż jeden krok, nagródź go, zwalniając nacisk i rozluźniając nogi. Po to uczyliśmy konia, by jeden sygnał = jeden krok. Dzięki temu teraz łatwiej nauczysz go poprawnego ustępowania od nacisku.

Jeśli koń nie zareaguje na Twoją łydkę, poproś osobę z ziemi, by wraz z ponownym użyciem przez Ciebie łydki, w tym czasie nacisnęła obok Twojej nogi kciukiem.

Powtórz to ćwiczenie także w drugą stronę. Powtarzając to ćwiczenie systematycznie z treningu na trening, zwierzę zrozumie, co oznacza nacisk przesuniętej w tył łydki.

Pomoc osoby z ziemi, źródło: practicalhorsemanmag.com, fot. Amy K. Dragoo

W następnym etapie: poproś lewą łydką o jeden krok tylnych nóg konia i przesunięcie zadu w prawą stronę. Zwolnij nacisk, nagradzając go. Następnie poproś o jeden krok w odwrotną stronę (lewą), używając prawej łydki. Gdy tylko zwierzę wykona krok, zwolnij nacisk jako nagrodę za poprawnie wykonane zadanie.

Jeśli koń odpowiada poprawnie możesz spróbować wykonać te ćwiczenia bez pomocy osoby z ziemi, a w miarę upływu czasu zwiększyć ilość wykonywanych kroków, aż do momentu pełnego wykonania zwrotu na przodzie. Pełny zwrot to zwrot o 180 stopni. A więc lądujemy na tej samej linii prostej, na której zaczęliśmy, jednak zwróceni głową w odwrotnym kierunku.

Twoim celem powinno stać się wykonywanie zwrotów na przodzie, używając nacisku jednej łydki, przyłożonej w odpowiednim miejscu, bez użycia pomocy wodzy. Pamiętaj, by nie pozwolić zwierzęciu na cofanie się, ani na poruszanie w przód. Jego przednie nogi powinny pozostać w jednym miejscu. Wykonując zwrot w prawo, zwierzę powinno obracać się wokół prawej przedniej nogi, a w lewo wokół lewej przedniej nogi.

Krok 2 - ruch naprzód i w bok

W kolejnym etapie wprowadzamy do naszego treningu ustępowanie od łydki na bardzo krótkiej przekątnej - z linii ćwiartkowej do ściany. Konie łatwiej odnajdują się w ruchu od wnętrza ujeżdżalni w stronę ściany. Mała odległość pomiędzy linią ćwiartkową a ścianą zapobiegnie stosowaniu zbyt mocnej presji i nie będziesz wymagał od konia zbyt dużo i zbyt wiele naraz.

ustępowanie od łydki

Ustępowanie od łydki w stępie

Zacznij wykonywanie ustępowania od stępa, skręcając na linię ćwiartkową (linia ćwiartkowa to ta, która znajduje się w 1/4 ujeżdżalni, równoległa do ściany ujeżdżalni). Wyjeżdżając na linię ćwiartkową równoległą do długiej ściany, pojedź chwilę na wprost. Następnie wygnij konia lekko do środka, przykładając swoją wewnętrzną łydkę lekko za popręgiem, wokół której się zegnie. Koń ma zgiąć się w kierunku odwrotnym do kierunku poruszania się. To wersja dla początkujących, ponieważ prawdziwe i dobrze wykonane technicznie ustępowanie nie powinno być wykonywane ze zgięciem.

Użyj wewnętrznej łydki jak przy zwrotach na przodzie, dopasowując jej pracę do rytmu stępa. Koń powinien kontynuować ruch naprzód, jednocześnie lekko przesuwając się w stronę ściany, na zewnątrz. Staraj się myśleć o równomiernym działaniu łydki, by dzielić jej pracę na momenty wywierania nacisku i odpuszczania w rytmie, który narzuca stęp. Powinno to wyglądać mniej więcej tak: nacisk łydki - krok konia i odpuszczenie nacisku. Moment zakończenia wywierania presji łydką powinien wypadać mniej więcej w momencie rozpoczęcia kroku przez konia.

Jeśli to konieczne, użyj półparady na swojej zewnętrznej wodzy, zwiększając jej nacisk i zmniejszając na przemian, by zbalansować tempo Twego konia i nie pozwolić na wypadanie łopatki na zewnątrz. Postaraj się robić to płynnie w tempie stępa Twego konia.

Twoim celem jest wprowadzenie konia na kolejny poziom zrozumienia działania pomocy łydek. Jeśli zwierzę niepoprawnie odpowiada na Twoje sygnały, przykładowo: przyspiesza - to postaraj się mu lekko przypomnieć, używając półparady - przytrzymań i odpuszczeń nacisku wodzy, że nie musi się nigdzie spieszyć.

Pamiętaj, by nie prosić o zbyt wiele naraz. Wystarczą 2-3 kroki poprawnego ustępowania, następnie wyprostuj konia, by jechał znowu równolegle do linii ściany ujeżdżalni. Na jednej prostej pomiędzy linią ćwiartkową a ścianą postaraj się wykonać kilka takich krótkich powtórzeń po kilka kroków ustępowania, zawsze przeplatając je wyprostowaniem konia.

Spróbuj wykonać ustępowania kilka razy w obu kierunkach i daj koniowi dzień na przemyślenie nowych doświadczeń. Podczas kolejnych treningów proś go o wykonanie coraz większej ilości kroków na jednej prostej, aż ostatecznie wykonasz ustępowanie na całej długości ściany.

Pamiętaj, że celem całego szkolenia jest, by koń zaczął wykonywać dłuższe kroki, dzięki zaangażowaniu jego zadnich nóg, poprzez użycie pomocy Twoich łydek. W miarę upływu czasu i ilości poprawnie wykonanych kroków w ustępowaniu koń będzie rozumiał co oznaczają Twoje pomoce - łydki. Nie warto jednak prosić konia o bardziej zaawansowane ustępowanie na "głębszej" przekątnej (to znaczy przykładowo od ściany w stronę linii środkowej czy od linii środkowej do ściany - a więc na szerszym odcinku). Oczywiście w przyszłości jest to jak najbardziej odpowiednim pomysłem, ale pamiętaj, że nie nauczysz i nie wykonasz wszystkiego naraz ze swoim koniem. Skup się na celu - wydłużeniu kroków i dąż do niego odpowiednią drogą.

Ustępowanie od łydki w kłusie

Kiedy Twój koń wykonuje już ustępowanie bez problemu w stępie, spróbuj wykonać je również w kłusie w obu kierunkach. Najłatwiej będzie Ci to wykonać w kłusie ćwiczebnym, mając większą kontrolę nad końskim ciałem. Pomoże Ci to również w utrzymaniu odpowiedniego rytmu używania pomocy łydek - stosowania nacisku i odpuszczania presji. Dzięki pozostaniu w kłusie ćwiczebnym nie będziesz próbował utrzymać stałego i mocnego nacisku łydki, co nie będzie prowokowało konia do negatywnej reakcji.

Krok 3 - wydłużanie kroku

Jeśli wykonywanie ustępowania w kłusie po "płytkiej" przekątnej idzie Wam już dobrze, możesz spróbować wprowadzić ćwiczenie z wydłużeniem wykroku. Wjedź na linię ćwiartkową i zacznij wykonywanie ustępowania do ściany. Pozwól by łopatki "szły" pierwsze, lekko wyprzedzając przesuwanie się zadu. Używając pulsacyjnie swojej łydki (naciskając i zwalniając nacisk), spróbuj wydłużyć jej działanie na sekundę dłużej przeciągając każdą fazę zarówno nacisku, jak i zwolnienia presji. To nieznaczne wydłużenie działania pomocy zachęci konia, by wydłużył swoją fazę "zawieszenia" tj. unoszenia nogi nad ziemią, nim wykona pełen krok. Jego przednie kończyny zostaną zmobilizowane by wysunąć się mocniej w przód, tym samym tworząc przestrzeń dla pracy jego tylnych nóg, które będą musiały zrobić większy krok, wkraczając mocniej pod jego brzuch.

wydłużanie kroku w kłusie źródło: practicalhorsemanmag.com, fot. Amy K. Dragoo

To ważny moment szkolenia, w którym musisz panować nad swoją równowagą, by nie zaburzyć również równowagi swego konia. Postaraj się nie pochylać w przód. Utrzymuj stały rytm kłusa, bez przyspieszania. Staraj się zachować stały kontakt z pyskiem konia. Wielu jeźdźców tak bardzo się stara wydłużyć kroki konia, że zapomina o kontakcie i boi się napiąć wodze. Niestety, bez odpowiedniego kontaktu, Wasz koń może próbować przyspieszyć krok, a nawet przejść do galopu.

Utrzymując lekki kontakt, zachęcisz konia do rozciągnięcia się i wysunięcia nosa w przód, co pozwoli mu na uwolnienie nieco energii wytworzonej przez zad i przechodzącej przez jego grzbiet, aż po kłąb i potylicę. To pomoże mu w mocniejszym odepchnięciu się tylnymi nogami, by kroki stały się dłuższe.

Pamiętaj, by nagradzać swego konia za każdą pozytywną reakcję i każdy poprawnie wykonany krok, nieważne jak mały on będzie. Daj mu czas na zrozumienie Twoich oczekiwań i przyswojenie nowych komend.

W kolejnym etapie będziesz mógł wymagać coraz dłuższego wydłużenia wykroku podczas ustępowania, aż koń będzie w stanie wykonać je na całej długości ściany.

Ostatecznie, kiedy zwierzę poczuje się już swobodnie i pewnie siebie podczas wydłużania wykroku, będziesz mógł zrezygnować z wygięcia i wydłużać krok na prostych oraz przekątnych ujeżdżalni.

Drugi sposób

Praca na drągach - wydłużanie wykroku

Innym sposobem, aby nauczyć swojego konia wydłużania kłusa jest praca na drągach. Zacznij od położenia jednego drąga na ziemi. Przejedź przez niego stępem kilkukrotnie, celując w sam środek, starając się, by kilka kroków przed drągiem, nad nim, jak i za nim zwierzę było wyprostowane i poruszało się prostopadle do drąga.

Następnie pokonaj drąg, jadąc kłusem anglezowanym, utrzymując delikatny kontakt z pyskiem konia. Upewnij się, czy Twoje ramiona znajdują się idealnie nad Twoimi biodrami i kostkami. Nie wykonuj niczego nadzwyczajnego swoimi łydkami, staraj się tylko utrzymać równe tempo kłusa, nie pozwalając koniowi, by nagle zwolnił.

Następnie poproś osobę z ziemi, by obserwując ruch Twego konia, dobrała odpowiednie odległości, pomiędzy pierwszym a kolejnym drągiem, który ułoży równolegle do pierwszego. Jeśli jeździsz po piaszczystej ujeżdżalni, warto wyrównać teren wokół pierwszego drąga i przejechać jeszcze raz przez jeden drąg, zanim dołożysz kolejny. Na piasku odbiją się ślady końskich kopyt i dzięki temu z łatwością dobierzecie odpowiednią odległość pomiędzy pierwszym a drugim drągiem (zazwyczaj jest to odległość od 110 do 140 cm, w zależności od wielkości i budowy Twego konia).

Drągi ustawione na kłus roboczy Drągi ustawione na kłus roboczy, źródło: practicalhorsemanmag.com, fot. Amy K. Dragoo

Przejedź przez oba drągi po linii prostej przez ich środek. Dołóżcie trzeci drąg, zachowując równe odległości pomiędzy każdym z nich. Spróbuj przejechać przez drągi w kłusie ćwiczebnym, zachowując delikatny kontakt z pyskiem konia i zbalansowaną pozycję ciała. "Zamknij" konia w swoich łydkach, dając mu sygnał łydkami w rytmie kroków kłusa, wywierając nacisk i odpuszczając. Przejedź drągi kilkukrotnie w obu kierunkach.

Kiedy koń poczuje się zupełnie swobodnie i będzie zrelaksowany, poruszając się po drągach rozłożonych w naturalnych odległościach dla jego roboczego kłusa, poproś osobę z ziemi, by powiększyła odległości pomiędzy drągami o kilka centymetrów. Przejeżdżając przez poszerzone ramy ustawienia drągów, spróbuj wydłużyć czas nacisku łydkami, a także czas odpuszczenia nacisku, by koń wykonał dłuższy krok.

Pamiętaj, by dać możliwość zwierzęciu wyciągnięcia nosa w przód i wydłużenia szyi. Nie pozwól jednak na utratę kontaktu z jego pyskiem, dzięki temu nie dasz mu szansy na przyspieszanie tempa kłusa.

Poszerzone ramy drągów do kłusa wyciągniętego Poszerzone odległości pomiędzy drągami do kłusa wyciągniętego, źródło: practicalhorsemanmag.com, fot. Amy K. Dragoo

Po kilku powtórzeniach ponownie poproś, by osoba z ziemi powiększyła odstępy pomiędzy drągami. Postaraj się nie zmieniać odległości zbyt mocno i zbyt szybko. To zestresuje Twego konia i utraci on swoją pewność siebie. Pamiętaj, by "podnosić mu poprzeczkę" z każdym treningiem, wymagając mocniejszego wydłużenia kroku. Pamiętaj jednak, że koń nie będzie wydłużał kroku w nieskończoność. Każdy koń ma swój fizyczny limit :)

Jeśli odległość była już zbyt duża i koń pogubił się, trafiając nogami w drągi, poproś osobę z ziemi, by zmniejszyła nieco odległości i przejedź jeszcze raz przez drągi. Tym razem na pewno będzie to udany przejazd. To moment, w którym powinieneś zakończyć trening z ćwiczeniem wydłużania wykroku na drągach. Zawsze staraj się pozytywnie kończyć trening, dobrze wykonanym ćwiczeniem, które wiesz, że jest w zasięgu możliwości Twego konia. Zwierzę musi kończyć pracę z myślą, że dobrze wykonało zadanie i jego jeździec jest zadowolony. To zaprocentuje na kolejnym treningu - koń wejdzie na ujeżdżalnię pozytywnie nastawiony, chętny i gotowy do pracy.

Postaraj się podczas kolejnych jazd wydłużyć jeszcze nieco wykrok Twego konia, a następnie spróbuj po kolei eliminować drągi i wykonywać wydłużenie bez nich, tylko dzięki sygnałowi Twoich łydek.

Podsumowanie

Dróg dojścia do celu jest wiele. Powyżej przedstawione są najczęściej stosowanymi i najbardziej powszechnymi, by nauczyć swego konia wydłużenia wykroku w kłusie. Którą metodę wybrać? Wszystko zależy od Was. Pamiętajcie, że te sposoby nauczania wcale się nie wykluczają i mogą uzupełniać.

Jednak żadna metoda nie zadziała, jeśli zbyt szybko i zbyt wiele będziecie wymagać od swego konia. Metoda "małymi kroczkami do celu" w szkoleniu konia, zawsze okazuje się zbawienna :)

Na podstawie: practicalhorsemanmag.com, "Teach Your Horse Trot Lengthenings", autor: Bruno Greber, dostęp: 30.01.2017 r.

Szukaj na blogu

Instagram