Koszyk 0

Brak produktów

0,00 € Razem

Koszyk Realizuj zamówienie

Produkt dodany poprawnie do Twojego koszyka
Idź do koszyka Kontynuuj zakupy

Aleksandra Dąbkowska - SPORTY KONNE

Opublikowano : 2016-05-17 20:20:28 Kategorie : Sport Rss feed

Aleksandra Dąbkowska - trzeba mieć serce do walki Aleksandra Dąbkowska w kasku Samshield Shadowmatt fot. Julia Świętochowska

Aleksandra Dąbkowska – 24-letnia zawodniczka dyscypliny skoków, reprezentantka KU AZS Politechnika Warszawa.

Ola znalazła chwilę pomiędzy treningami a uczelnią, by odpowiedzieć na kilka nurtujących nas pytań ????


Equishop: Opowiedz nam, jak zaczęła się Twoja przygoda z jeździectwem? Kiedy związałaś się z dyscypliną skoków?

Ola: Moja przygoda z jeździectwem rozpoczęła się bardzo wcześnie, bo już w wieku 4 lat. Wtedy po raz pierwszy wsiadłam na konia podczas pobytu z rodzicami w Donauworth w Bawarii u mojej matki chrzestnej. Ona sama jeździła western i postanowiła pasję do koni zaszczepić również w swojej chrześnicy. To była miłość od pierwszego wejrzenia, czy może od pierwszej jazdy :) Zaraz po powrocie rodzice widząc mój zapał do koni, postanowili zapisać mnie do lokalnej szkółki w klubie Pa-ta-taj, gdzie stawiałam „pierwsze kroki” na kucykach. Po niespełna 2 miesiącach zaczęłam pragnąć czegoś więcej, ponieważ w kilkunastoosobowych grupach ciężko było się czegoś nauczyć. Rodzice zgodzili się przenieść mnie do prywatnej stajni w Pęcicach, gdzie również na kucu rozpoczęłam systematyczne treningi.

W międzyczasie dowiedziałam się, że pani Barbara Niemczewska prowadzi nabór do sekcji sportowej klubu SKJ Paszków (później nazwa klubu została zmieniona na SKJ Trawers Warszawa). Chcąc rozwijać swoją pasję, postanowiłam się tam zgłosić… i już tam zostałam :) Rodzice wydzierżawili mi kuca i tak rozpoczęłam swoją przygodę ze sportem. Trenowałam równolegle w trzech dyscyplinach: skokach, ujeżdżeniu oraz wkkw, co roku zmieniając kuca, z którym pracowałam.

Przełomowym momentem, w którym zorientowałam się, że skoki przez przeszkody są tym, czym chciałabym zajmować się w przyszłości, była dla mnie konieczność podjęcia decyzji – wyjazd na Mistrzostwa Europy w WKKW na kucu gr. C (Błyskawica) lub dalszy rozwój w skokach na kucu gr D (Milford Duszka). Wybrałam skoki i tak zostało już do dziś. Zdecydowanie tego nie żałuję! :)

Aleksandra Dąbkowska i kuc Błyskawica podczas wygranego finału gr C Ola i kuc Błyskawica podczas wygranego finału gr C / CSIP 2015 Heroutice, fot. www.sieger.cz

Equishop: Z tego, co opowiadasz, wynika, że trochę koni przewinęło się w Twoim życiu jeździeckim – zarówno tych mniejszych, jak i większych :) W takim razie, czy jesteś w stanie wymienić nam konie, które uważasz za najważniejsze w swojej karierze jeździeckiej?

Ola: Ciężko wskazać najważniejszego konia w karierze, która wciąż trwa i wciąż się rozwija. Myślę, że każdy koń, z którym miałam/mam okazję współpracować, przyczynił się do mego rozwoju i odnoszonych sukcesów. Z pewnością do tych wierzchowców, które najwięcej wniosły do mojej kariery jeździeckiej, zalicza się kuc Ensilla. To na nim, po zakończeniu etapu kucyków, miałam możliwość startować na zawodach ogólnopolskich, stając w szranki z dużymi końmi. Drugim koniem był wałach hanowerski Egoist, który przyszedł do mnie jako 5-latek. To dzięki niemu rozpoczęła się moja współpraca z panem Jackiem Kosow, która trwa do dziś. Ostatnim i najważniejszym dla mnie koniem jest zdecydowanie klacz, na której startuję obecnie - oldenburska Tokajer 8. To właśnie z nią odniosłam swoje największe jak dotąd sukcesy. Wszystkie wymienione przeze mnie zwierzęta łączy jedna wspólna cecha, najważniejsza według mnie, jeśli chodzi o konia skokowego - serce do walki.

Aleksandra Dąbkowska i klacz Tokajer podczas Grand Prix w Michałowicach 2016Zawodniczka posiada bryczesy z silikonowym lejem oraz kask Samshield Shadowmatt. Ola i klacz Tokajer podczas Grand Prix w Michałowicach 2016, fot. Julia Świętochowska
Ola na klaczy Tokajer 8 podczas Grand Prix w Michałowicach 2016, Złota Runda 145 cm:

Ola na wałachu Eqoist podczas Grand Prix w Machnicach 2014, gdzie zdobyli III miejsce:

Equishop: No właśnie, Twoim czołowym koniem jest klacz Tokajer 8, o której wspomniałaś. Z pewnością jednak przygotowujesz sobie jakieś inne wierzchowce, które miejmy nadzieję, w przyszłości przyniosą Ci wiele zwycięstw. Opowiesz nam o nich?

Ola: Na chwilę obecną skupiam się na treningu nie tylko swoich koni, ale również treningu wierzchowców powierzonych mi przez prywatnych właścicieli. Myślę, że koniem, z którym wiążę duże nadzieje jest 5-letnia klacz Caranja. Cechuje ją ogromna siła skoku oraz chęć współpracy z jeźdźcem. Myślę, że jest to koń, na którym będzie można w przyszłości powalczyć w wysokich konkursach :)

Equishop: Jak sama powiedziałaś, na placach konkursowych jako zawodnik bywasz już od dziecka. Masz w takim razie za sobą spory bagaż doświadczeń :) Jeśli miałabyś więc wybrać, to które zawody zrobiły na Tobie największe wrażenie bądź najbardziej zapadły Ci w pamięci?

Ola: Zawody, które najbardziej zapadły mi w pamięć to zdecydowanie Mistrzostwa Polski Juniorów w 2010 roku. Zajęłam wtedy V miejsce na wałachu Egoist, po zaledwie miesiącu treningów. Byłam wtedy po bardzo ciężkim wypadku i dwóch operacjach stopy. Nie miałam zbyt wiele czasu na przygotowania, a jednak udało mi się pokazać bardzo dobry poziom na parkourze :)

Myślę, że największe wrażenie zawsze robi na mnie cykl zawodów Cavaliada. Pamiętam czasy, kiedy startowałam na terenie MTP na kucach. Teraz startuję w tym samym miejscu, ale już na dużych koniach :) Cavaliada to naprawdę fantastyczna impreza, promująca nie tylko skoki, ale również inne dyscypliny: WKKW, Powożenie czy Ujeżdżenie. Wspaniale jest móc być częścią tego przedsięwzięcia :)

Ola na wałachu Egoist podczas MP Juniorów Warka 2010 Ola na wałachu Egoist podczas MP Juniorów Warka 2010, fot. własne archiwum A. Dąbkowskiej

Equishop: Wspominałaś nam wcześniej, że jesteś bardzo zapracowana i zbyt wiele „wrzuciłaś” sobie na głowę. Co w takim razie zajmuje Twój czas? :)

Ola: Obecnie jeżdżę około 5-6 koni dziennie, dodatkowo prowadzę treningi zarówno osobom prywatnym, jak i zawodnikom. Jestem również studentką na ostatnim roku studiów magisterskich na Collegium civitas w Warszawie (kierunek International Business and Negotiations). Taki tryb życia nie pozostawia wiele czasu na inne przyjemności, a wiadomo, że nie tylko końmi jeździec żyje :P Od czasu do czasu znajduję jeszcze chwilkę na spotkanie ze znajomymi.

Equishop: A jakie masz plany na przyszłość? Czy bierzesz pod uwagę coś, poza końmi i karierą zawodnika?

Ola: Tak, liczę na to, że kierunek studiów, który wybrałam, da mi szansę na znalezienie innej pracy w razie „niespodziewanych jeździeckich komplikacji” :P Osobiście uważam, że nabyte przeze mnie umiejętności na studiach, przydają się również w jeździectwie, chociażby w przypadku handlu końmi.

aleksandra dąbkowska equishop Ola w czapraku skokowym B21 Prestige, fot. własne archiwum A. Dąbkowskiej
Ola na klaczy Tokajer 8 podczas Gałkowo Masters 2015 Ola ma na sobie frak jeździecki damski na klaczy Tokajer 8 podczas Gałkowo Masters 2015, fot. Świat Koni

Equishop: A jak wyobrażasz sobie swoją dyscyplinę w Polsce za kilka lat? Co chciałbyś, żeby zostało wprowadzone, bądź zmienione?

Ola: Skoki przez przeszkody przeszły przez ostatnie lata niezwykłą metamorfozę. Stały się znacznie bardziej medialne i popularne wśród inwestorów i sponsorów. Mam nadzieję, że ten rozwój nie stanie w miejscu, tylko będzie wciąż utrzymywał tendencję wzrostową. Widać to chociażby po ilości imprez międzynarodowych rozgrywanych w tym roku w Polsce. Niezwykle prężnie działa organizacja Cavaliada, zajmująca się cyklem imprez w sezonie zimowym, która podjęła się w tym roku organizacji CSI na plaży w Kołobrzegu. To świadczy o tym, że są chętni, by ten sport oglądać. A jest co podziwiać! :)

Equishop: Uchyl nam jeszcze rąbka tajemnicy, jakie masz jeździeckie plany na kolejny rok? Co jest Twoim celem?

Ola: Moim celem na pewno jest wystartowanie w Mistrzostwach Polski Seniorów. Jeżeli nie w tym to na pewno w następnym roku. Mój koń jest młody i wciąż zdobywa doświadczenie na wyższych parkurach. Na ten rok na pewno mam w planie wystartowanie podczas CSI** w Kołobrzegu oraz udział w Letniej edycji Baltica Tour.

Equishop: W takim razie nie pozostaje nam nic innego jak życzyć, by wszystkie wyznaczone cele udało Ci się osiągnąć. Obiecujemy trzymać kciuki za Ciebie i Twoje konie!

Aleksandra Dąbkowska Ola w kurtce Kingsland Bomber Jacket, fot. Karol Rzeczycki

Ze sportowymi osiągnięciami Aleksandry Dąbkowskiej możecie zapoznać się TUTAJ. Nie wiemy jak Wy, ale my z pewnością będziemy obserwować zmagania Oli na parkurach :)