Przejdź do treści

Natalia Plata i siodło Prestige Brillante - efekt przed i po.

Problem "z kontaktem". Kilkanaście przetestowanych wędzideł, kolejne ogłowia, sztab specjalistów - i żadnej trwałej poprawy. Aż okazało się, że przyczyna leży zupełnie gdzie indziej: w siodle. O tym, jak jedna zmiana potrafi w jeden trening odblokować pracę konia, opowiada topowa ujeżdżeniowa zawodniczka Natalia Plata, która przeszła tę drogę ze swoim najtrudniejszym koniem i siodłem Prestige Brillante.

Natalia Plata z pucharem i medalem mistrzostw w ujeżdżeniu, w kasku KEP – mistrzowska zawodniczka

Spis treści

  1. Wprowadzenie
  2. Mistrzostwa i dojrzała pewność siebie
  3. Konie Natalii - pięć charakterów, pięć różnych szkół
  4. Problem z Magiciem - kiedy "kontakt" to tak naprawdę siodło
  5. Pierwsza jazda w Brillante - "problem zniknął w jedną jazdę"
  6. Kiedy sprawdzić siodło - na co zwracać uwagę
  7. Co dla Natalii Platy znaczy "wygodne siodło"
  8. Przepis na powtarzalność i codzienność w stajni
  9. Szybkie strzały
  10. Gdzie kupić i jak dobrać siodło Prestige Brillante

Wprowadzenie

W ujeżdżeniu siodło jest najważniejszym punktem styku między jeźdźcem a koniem. Decyduje o dosiadzie, o precyzji pomocy i o tym, czy koń ma swobodę, by pracować grzbietem i łopatką. Problem w tym, że nie każdy koń mówi o dyskomforcie wprost - niektóre mają wysoki próg bólu i "chowają" go w pracy, a jeździec szuka przyczyny wszędzie...

Historia Natalii i jej konia Magica to konkretne studium przypadku takiego właśnie efektu "przed i po". Rozmawiamy o diagnozie, o pierwszej jeździe w siodle ujeżdżeniowym Prestige Brillante, o zmianie widocznej u konia i o filozofii, według której komfort konia jest ważniejszy niż komfort jeźdźca - a mimo to jeden zaczyna wynikać z drugiego.

Mistrzostwa i dojrzała pewność siebie

Kinga (Equishop): Natalio, na samym wstępie wielkie gratulacje wyniku na ostatnich mistrzostwach Europy na Węgrzech! Jak je wspominasz?

Natalia Plata: Naprawdę super - jestem szczęśliwa i zadowolona z przejazdów, ale też z atmosfery. Od dziewczyn z teamu było czuć ogromne wsparcie, dużo ze sobą rozmawiałyśmy. Nie było między nami rywalizacji, każdy każdemu kibicował i chciał dla drugiego jak najlepiej.

Cieszę się, że znów udało się wejść do finału. To duże osiągnięcie, tym bardziej że po pierwszym dniu nie byłam w czołówce, a to miejsce wcześniej nie należało do moich szczęśliwych. Dobrze było przełamać tę passę - indywidualny poszedł świetnie, freestyle mógłby być lepszy, ale i tak jestem zadowolona. Zwłaszcza że to mój ostatni rok w kategorii młodzieżowej.

Ten sukces nie jest wyłącznie mój. Składa się na niego wiele osób: rodzice, którzy dają mi możliwości i dzięki którym w ogóle mogę jeździć, moja trenerka Daniela, która na co dzień mnie prowadzi, mój weterynarz pilnujący, by konie były w jak najlepszym stanie, no i sam Dolcetto. On też nie jest łatwym koniem, więc mimo długiej współpracy nigdy nie ma nic pewnego.

Kinga (Equishop): Stresujesz się jeszcze przed dużymi startami?

Natalia Plata: Już nie. Startuję od 11.-12. roku życia, to były moje ósme mistrzostwa Europy. Czy to zawody regionalne, ogólnopolskie, czy mistrzostwa Europy, traktuję je jak każde inne. Staram się po prostu cieszyć i jak najlepiej wykorzystać szansę, którą dostaję.

Kinga (Equishop): Sukcesy w młodszych kategoriach budowały pewność siebie czy raczej presję?

Natalia Plata: U mnie budowały pewność siebie. Im więcej osiągałam, tym większą miałam motywację - i tym wyraźniej widziałam, że staję się coraz lepszym jeźdźcem. Zawsze uważałam i nadal uważam, że nie osiągnęłam swojego maksimum. Dlatego trenuję każdego dnia.

Kinga (Equishop): Który start ukształtował Cię najbardziej?

Natalia Plata: Zapadło w pamięć wiele startów - cztery finały mistrzostw Europy w trzech kategoriach wiekowych czy 80% od jednego z sędziów międzynarodowych we freestyle'u. Ale najbardziej ukształtowały mnie mistrzostwa Europy kucy w 2021 roku.

Cały ten sezon nie należał do najlepszych i szczerze zastanawiałam się, czy w ogóle startować. Ostatecznie pojechałam i zrobiłam najlepsze wyniki całego sezonu, a przy tym najlepsze w całej mojej karierze kucykowej. Zrozumiałam wtedy, że czasem trzeba posłuchać intuicji, a przede wszystkim się nie poddawać.

Reprezentacja Polski w ujeżdżeniu – zawodniczki z końmi w derkach POLAND podczas przeglądu

Konie Natalii - pięć charakterów, pięć różnych szkół

Kinga (Equishop): Z jakimi końmi teraz pracujesz?

Natalia Plata: Mam cztery konie i jednego źrebaka. To, że dwoma nie startuję, nie znaczy, że poszły w odstawkę - to konie na przyszłość, z którymi po prostu nie spieszę się na zawody i cieszę się pracą w domu.

Głównym koniem jest Dolcetto, którego mam od 14. roku życia. Przeszłam z nim wszystkie kategorie wiekowe. Może się wydawać, że jest łatwy, bo mamy tyle osiągnięć - ale to nieprawda. To silna indywidualność, wielu rzeczy się boi, a jednocześnie, jeśli poczuje oparcie w człowieku, jest w stanie zrobić dla niego bardzo dużo. Jest przekochany i najśmieszniejszy w stajni. Ma teraz 19 lat, ale obok stoją młode 4-5-latki, z którymi wariuje, więc przeżywa swoją drugą młodość.

Drugi to Fenoman, w stajni nazywany Maćkiem. Jest zupełnie inny: spokojny, miły, duży miś do przytulania - ma ponad metr osiemdziesiąt w kłębie. Śmiejemy się, że najniższy zawodnik ma największego konia. W pracy to typ "diesla": musi się rozgrzać, a im więcej ma zebrania, tym więcej gazu. Niczego się nie boi, ale bywa zdradny - potrafi być z pozoru grzeczny, a jak się odpali, ciężko go zatrzymać.

Trzeci to Magic Guy - najtrudniejszy koń w mojej stajni. Ma bardzo gorącą głowę, szybko się denerwuje i potrzebował dużo czasu, żeby dorosnąć. A jednocześnie to mój najinteligentniejszy i najbardziej pracowity koń, perfekcjonista - kiedy coś mu nie wychodzi, złości się na samego siebie, nie na jeźdźca. Jest bardzo wrażliwy. To właśnie na niego zdecydowałam się na siodło Brillante i to w nim pokładam największe nadzieje. Na zawodach jest showmanem - chodzi lepiej niż w domu, uwielbia dekoracje, oklaski, uwagę. Jako jedyny na czworoboku daje z siebie milion procent.

Czwarty to United VHS, sześciolatek - koń bezproblemowy, bardzo łatwy w jeździe, trochę w typie Fenomana. W zeszłym roku startowałam nim klasy L, ale nie ma presji, na niego też trzeba po prostu poczekać.

Jest jeszcze klaczka, źrebak - Se Lavi E Belle S - którą wylicytowałam w zeszłym roku na aukcji u Mateusza Cichonia podczas Mistrzostw Polski Młodych Koni.

Śmiejemy się z hodowczynią, że to dosłowne odwzorowanie mnie - mamy nawet taki sam wyraz twarzy.

Ona pojechała na tę aukcję z myślą, że wróci ze źrebakiem, a ja z myślą, że nic nie kupię. Skończyło się odwrotnie. Kiedy klaczka weszła na halę, serce zaczęło mi mocniej bić - zadzwoniłam do mamy, ta zapytała tylko, czy mi się podoba, i powiedziała: to licytuj. Se Lavi - imię pasuje do okoliczności.

Reprezentacja Polski w ujeżdżeniu – zawodniczki z końmi w derkach POLAND podczas przeglądu

Problem z Magickiem - kiedy "kontakt" to tak naprawdę siodło

Kinga (Equishop): To od Magica zaczęła się nasza współpraca siodlarska. Opowiedz proszę na czym polegał problem?

Natalia Plata: Magic jest bardzo wrażliwym, ale specyficznym koniem - ma wysoki próg bólu. Jeśli coś go boli albo jest niekomfortowe, nie pokaże tego w zachowaniu, nigdy nie był kulawy. Za to od razu czuć to w jeździe, po kilku minutach.

Odkąd go kupiłam, największym problemem był kontakt. Denerwował się, nie łapał go albo łapał za bardzo, cały czas był niestabilny i nieregularny. Przy tak ambitnym i inteligentnym koniu to poważnie ograniczało pracę do przodu. Przy trudniejszych elementach odbijało się to też na ruchu - mniej otwierał łopatkę w kłusie i galopie.

Kinga (Equishop): To musiała być frustrujące - wierzysz w swoje umiejętności, masz przy sobie sztab specjalistów, a efekt wciąż niezadowalający.

Natalia Plata: Kombinowaliśmy na wszelkie sposoby. Przerobiliśmy chyba każde ogłowie, mieliśmy pewnie 10-15 różnych wędzideł - i nic nie pomagało. Kręciliśmy się w błędnym kole, cały czas robiąc to samo.

Bardziej niż frustracja było jednak zmartwienie. Przy takim koniu praca powinna iść łatwo i szybko - jeszcze parę lat temu myślałam, że będę nim startować juniorów i młodych jeźdźców, że to będzie mój podstawowy koń. A on został w tyle. Najtrudniejsze było to, że nie wiedzieliśmy, od czego to zależy. Sprawdziliśmy zdrowie - wszystko było w porządku. Testowaliśmy ogłowia i wędzidła - nic nie działało. Ciężko mi było uwierzyć, że problem z kontaktem brał się głównie z siodła.

Natalia Plata z kasztanowatym koniem Magic podczas przeglądu weterynaryjnego na zawodach

Kinga (Equishop): Kiedy pojawiła się sugestia, że przyczyną może być właśnie siodło?

Natalia Plata: To była dość spontaniczna decyzja. Zaczęło się od tego, że w zachowaniu Magica było czuć, że dorósł i że praca może wreszcie nabrać tempa. Doszła kwestia jego budowy - to typowy "kwadrat": krótkie, ale bardzo rozbudowane plecy. Wszystkie moje siodła były na niego albo za wąskie, albo, jak siodło Fenomana, za długie na te krótkie plecy.

Magic jest też najmniej wygodnym z moich koni - mocno wybija. A ja jeżdżę raczej w siodłach przestrzennych, z dużym luzem dla nogi. Wiedziałam, że przy takim koniu potrzebuję siodła, które mnie trochę przytrzyma, bo inaczej sama nie usiedzę. Z trenerką zaczęłyśmy się więc zastanawiać - nie tyle nad marką czy modelem, ile nad tym, jak to siodło powinno wyglądać, żeby było dobre dla konia i dla mnie. Daniela wpadła na pomysł, żeby spróbować Brillante, bo miała je jedna z jej klientek. Stwierdziłyśmy, że jedna próba nie zaszkodzi. I jak w nie wsiadłam, po prostu przepadłam.

Pierwsza jazda w Brillante - "problem zniknął w jedną jazdę"

Kinga (Equishop): Pamiętasz pierwszą jazdę i pierwsze minuty w tym siodle?

Natalia Plata: Moją pierwszą myślą był szok i niedowierzanie. Nagle mogłam normalnie złapać kontakt - po prostu go czułam. Okazało się, że problem, który ciągnął się z nami przez lata, zniknął w jedną jazdę.

Nie potrafiłam uwierzyć, że sama zmiana siodła mogła aż tak wpłynąć na tego konia.

Kinga (Equishop): A po samym koniu - po czym poznałaś, że jest dobrze?

Natalia Plata: Na początku było po nim czuć, że sam jest zdziwiony i nie wie, co o tym myśleć, bo to zupełnie inne siodło niż wszystkie dotychczasowe. Ale już podczas jazdy czuł się swobodnie i komfortowo, jakby to siodło było dla niego stworzone. I przede wszystkim zniknął problem z kontaktem.

Kinga (Equishop): Mówiłaś kiedyś, że koń "w ogóle zaczął chodzić". Co konkretnie zmieniło się w jego ruchu?

Natalia Plata: Po kilku miesiącach pracy dało się mocno odczuć, że dużo swobodniej i obszerniej pracuje łopatkami - i w kłusie, i w galopie. Cała praca zaczęła iść do przodu w tempie, w które mało kto by uwierzył. Zauważyłam też, że pracuje mięśniami, których wcześniej używał mało albo wcale. Nabudował się, wyraźnie czuje się dobrze.

Mam to siodło trochę ponad pół roku. Gdybać można, ale myślę, że gdyby dostał je te parę lat temu, dziś wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej.

Kinga (Equishop): Po jakim czasie uznałaś, że to trwały efekt, a nie jeden dobry dzień konia?

Natalia Plata: Po kilku jazdach. Miałam możliwość przetestowania siodła, zanim się na nie zdecydowałam, i za każdym razem problem z kontaktem pozostawał wyeliminowany, a praca szła do przodu. Wtedy zrozumiałam, że pierwsza jazda nie była przypadkiem.

Jeźdźczyni na kasztanowatym koniu w galopie podczas treningu ujeżdżeniowego – swoboda pracy łopatki

Kiedy sprawdzić siodło - na co zwracać uwagę?

Kinga (Equishop): Jakie sygnały podczas jazdy powinny skłonić jeźdźca do sprawdzenia siodła?

Natalia Plata: Ciężko o jeden uniwersalny wyznacznik, bo nie każdy problem to wina konia czy sprzętu - część wynika z naszej jazdy. Każdy koń jest inny i każdy inaczej pokaże, że coś mu nie pasuje. Dlatego do każdego przypadku trzeba podejść indywidualnie. Sama mam cztery konie i jeżdżę w różnych siodłach, różnych marek i modeli - i na pytanie, dlaczego akurat w tym na tym koniu, przy każdym odpowiedziałabym inaczej.

Kluczem jest to, żeby dobrze znać swojego konia. Wtedy sam wyczujesz, że coś jest nie tak. Z rzeczy wspólnych zwróciłabym uwagę na to, jak się jeździ: czy koń jest sztywny, czy gorzej wygina się na jedną stronę, czy odczuwasz dyskomfort w siedzeniu, czy to, co wcześniej wychodziło, nagle idzie gorzej, czy spada chęć do pracy. Warto patrzeć też na najprostsze rzeczy - postawę i zachowanie przy siodłaniu, zachowanie w boksie. Czasem najwięcej daje spojrzenie z boku.

Co dla Natalii Platy znaczy "wygodne siodło"?

Kinga (Equishop): Jednym zdaniem - co najbardziej zaskoczyło cię w Brillante?

Natalia Plata: To, że jest naprawdę wygodne.

Kinga (Equishop): A co konkretnie kryje się dla Ciebie pod słowem "wygoda"?

Natalia Plata: Przy tym koniu wcześniej sporo mnie telepało i wybijało, a w Brillante czuję, że jestem przy siodle - siedzisko jest miękkie, a przede wszystkim siodło mnie trzyma. Wałki są tak ustawione, że inaczej opieram nogę i zupełnie inaczej siadam. Były siodła, po których bolały mnie nogi już po jednej jeździe; po Brillante nic mnie nie boli. Nie mam się do czego przyczepić.

Ale dla mnie i tak najważniejsze jest to, że koń w nim funkcjonuje.

Zawodniczka w fraku pozdrawiająca po przejeździe ujeżdżeniowym – ujęcie czarno-białe
Najbardziej liczy się dla mnie komfort moich koni, a dopiero potem mój własny.

Przepis na powtarzalność i codzienność w stajni

Kinga (Equishop): Jesteś Natalia w europejskiej czołówce. Jaki jest twój przepis na powtarzalność wyników?

Natalia Plata: Przede wszystkim zaufanie między koniem a jeźdźcem i dobrostan koni - żeby dobrze się czuły i nic im nie dolegało. To one są naszymi partnerami, bez nich nas by tu nie było. A po mojej stronie: ciężka praca i wytrwałość. Uważam, że nie ma rzeczy niemożliwych - są tylko takie, które wymagają więcej pracy, czasu i poświęcenia.

Ludzie nie zdają sobie sprawy, ile pracuję. Latem siedzę w stajni cały dzień, jeżdżąc po 5-6 koni dziennie - nie tylko swoje, bo dzięki Danieli i stajni Barłomino mam możliwość jeździć też inne konie i się rozwijać. I nie wybrzydzam: trzylatek czy piętnastolatek, ujeżdżeniowy czy skokowy - biorę wszystko, bo każdy koń uczy czegoś innego i jest nowym doświadczeniem.

Kinga (Equishop): Jak wygląda Twój dzień w stajni?

Natalia Plata: Godziny są różne - raz zaczynamy o siódmej, raz o dziesiątej, kończymy o 16:00 albo o 19:00. Kiedy jestem u Danieli, nocuję u niej i jedziemy razem. Bywa, że zanim w ogóle coś zjem, najpierw popracuje z 4. końmi.

Czasem siodłam, jeżdżę, ogarniam konia i biorę kolejnego. Gdy się spieszymy, Daniela albo jej luzaczka Lena zmieniają mi konie na zakładkę - schodzę z jednego i wsiadam na następnego. Do tego lonżowanie, pomoc przy padokach i karuzeli, no i robienie "pudełek", czyli jedzenia dla koni. Dla siebie - gdzieś w międzyczasie. Robię po prostu wszystko, o co poproszą.

Kinga (Equishop): Jak radzisz sobie z presją, gdy jeden błąd może zdecydować o wyniku?

Natalia Plata: U mnie ciężko już mówić o presji. Nauczyłam się, że jedyną osobą, która może ją na mnie wywrzeć, jestem ja sama. Wiele razy słyszałam, że coś "muszę" - a ja uważam, że nic nie muszę, bo nie jestem robotem, tak samo jak mój koń nie chodzi na przyciski. Robię to, na co danego dnia mnie stać, i cieszę się tym, gdzie jestem. Żyję każdą chwilą, bo nigdy nie wiadomo, co przyniesie los.

Kinga (Equishop): A gdy wynik nie jest po twojej myśli - potrzebujesz czasu na emocje, czy od razu analizujesz?

Natalia Plata: To zależy. Po niektórych przejazdach jestem zła na siebie, bo wiem, że stać mnie na więcej. Czasem dzieją się jednak rzeczy niezależne od nikogo. Bywa mi smutno, jak każdemu, ale po porażce podnoszę się jeszcze bardziej - każdy nieudany start to dla mnie motywacja. Nie ma większej motywacji niż porażka.

Kinga (Equishop): A sukces rozleniwia?

Natalia Plata: Nie zgodzę się z tym uogólnieniem - wszystko zależy od charakteru i pokory. Seria porażek jednych zmotywuje, a innych potrafi zniechęcić. Mnie sukcesy motywują, bo pokazują, że idę w dobrą stronę, i że skoro coś osiągnęłam, stać mnie na więcej. Ale kto spocznie na laurach i uzna, że jest najlepszy, ten przestanie się rozwijać.

Kinga (Equishop): Jakie są Twoje cele sportowe na najbliższy czas?

Natalia Plata: Właściwie nie mam sprecyzowanych planów. Cieszę się, że praca z końmi w domu idzie mocno do przodu, i teraz bardziej cieszy mnie to niż starty. Nie ma sensu wybiegać za daleko - wielokrotnie miałam plany, które się nie ziściły, bo sytuacja albo konie się zmieniały. Najlepiej skupić się w ciszy na sobie i robić to, co się potrafi najlepiej.

Szybkie strzały

Kinga (Equishop): Gdybyś mogła przenieść się do jednego zagranicznego ośrodka ujeżdżeniowego?
Natalia Plata: Chętnie zobaczyłabym pracę u Van Olstów albo w RS2.

Kinga (Equishop): Twój największy autorytet w ujeżdżeniu?
Natalia Plata: Nie ma jednego - z każdego dobrego jeźdźca wyciągam coś innego. Ale od dawna podoba mi się Lottie Fry z Glamourdale, a od jakiegoś czasu obserwuję też Marieke van der Putten, m.in. na Zantana RS2.

Kinga (Equishop): Wynik czy dobre samopoczucie po przejeździe?
Natalia Plata: Dobre samopoczucie.

Kinga (Equishop): Dobry trener to dla Ciebie...
Natalia Plata: Osoba, która we mnie wierzy, nawet kiedy ja w siebie zwątpię.

Kinga (Equishop): Dobre siodło to dla Ciebie...
Natalia Plata: Komfort dla moich koni.

Kinga (Equishop): Cecha Brillante, którą cenisz najbardziej?
Natalia Plata: To, że mój koń wreszcie zaczął w nim funkcjonować, że praca idzie do przodu i że czuje się komfortowo.

Kinga (Equishop): Jedno słowo opisujące Cię jako zawodniczkę?
Natalia Plata: Zawzięta.

Gdzie kupić i jak dobrać siodło Prestige Brillante?

Historia Magica dobrze pokazuje, że właściwie dobrane siodło potrafi odblokować konia szybciej niż kolejne wędzidło. Jeśli myślisz o podobnej zmianie, Prestige Brillante dostępne jest w kilku wersjach wykończenia - Brillante K Elite, Brillante K Forte, Brillante K Lux oraz Brillante K D - a dobór właściwego modelu i rozmiaru najlepiej skonsultować w Fitting Center Equishop przy ul. Oświęcimskiej 9 w Rudzie Śląskiej.

Natalia Plata prowadząca kasztanowatego konia – dobór siodła ujeżdżeniowego Prestige Brillante

Siodło warto uzupełnić rekomendowanym popręgiem ujeżdżeniowym Prestige A52 RP; dlaczego akurat ten model daje koniowi więcej swobody, tłumaczymy w recenzji popręgu Prestige RP.

O tym, jak Brillante wpływa na pracę konia, opowiadają też inne ujeżdżeniowe zawodniczki - Klaudia Nalepa o wolnej łopatce i swobodzie ruchu konia oraz Gabriela Jaworska o siodle Brillante K AS X. Pełną ofertę siodeł i akcesoriów znajdziesz w sklepie Equishop.

Wszystkie zdjęcia wykorzystane w artykule są autorstwa Łukasza Kowalskiego. 


Kinga Wysocka

General Manager Equishop · ekspertka doradztwa sprzedażowego i marketingu

Kinga Wysocka

10 lat doświadczenia w branży jeździeckiej. W artykułach Equishop dzieli się wiedzą o bezpieczeństwie i doborze sprzętu jeździeckiego.

Podobne artykuły

Natalia Plata z pucharem i medalem mistrzostw w ujeżdżeniu, w kasku KEP – mistrzowska zawodniczka

Natalia Plata i siodło Prestige Brillante - efekt przed i po.

Kilkanaście wędzideł, kolejne ogłowia, sztab specjalistów - i żadnego trwałego efektu. Dopóki nie zmieniło się siodło. Natalia Plata opowiada, jak Prestige Brillante w jedną jazdę odblokowało pracę jej najtrudniejszego konia,...
Grupa kobiet z końmi na obozie jeździeckim „Wskocz w jeździectwo" w polu lawendy o zachodzie słońca

Malwina Przyśliwska - kobieta w siodle może wszystko! Rozmowa z twórczynią projektu Wskocz w jeździectwo

Powroty do siodła po latach, przełamywanie lęku i kobieca grupa, która naprawdę się wspiera. Malwina Przyśliwska opowiada o projekcie „Wskocz w jeździectwo" - pięciodniowych obozach jeździeckich tworzonych z myślą o...
Luzaczka i trenerka ze stajni Golden Dream przy siwym koniu – przygotowanie konia do zawodów

Jak spakować się na zawody jeździeckie? Radzi luzaczka Joanna Przepióra | Equishop 2026

Na zawodach wygrywa się nie tylko na czworoboku i parkurze. Zanim koń w ogóle wejdzie na rozprężalnię, ktoś musi go spakować, przewieźć, nakarmić, zapleść i przygotować co do minuty. Tą...