Koszyk 0

Brak produktów

0,00 € Razem

Koszyk Realizuj zamówienie

Produkt dodany poprawnie do Twojego koszyka
Idź do koszyka Kontynuuj zakupy

MŁODE KONIE - JAK JEŹDZIĆ KONNO?

Opublikowano : 2016-04-20 13:39:52 Kategorie : Poradniki Rss feed

pierwsze skoki z młodym koniem - kilka zasad i wskazówek źródło tła: zenbabyhorse.files.wordpress.com

Wszyscy dobrze wiemy, że trening młodego konia wymaga od nas większej wiedzy i umiejętności niż praca z już dojrzałym wierzchowcem. Młody koń na bazie swoich pierwszych doświadczeń z jeźdźcem i każdym wyznaczonym mu zadaniem, będzie kształtował w sobie daną szybkość reakcji, przepuszczalność, karność oraz ufność do człowieka. To zależy od nas na jakim poziomie wykształci on każdą z tych umiejętności. Oczywiście każde zwierzę ma pewne skłonności i cechy, które początkowo mogą utrudniać lub ułatwiać nam pracę. Jednakże to zależy od nas czy staną się one jego zaletami czy wadami. Przykładowo: jeśli koń jest bardzo energiczny, a my pozwolimy mu od początku przyspieszać, kiedy tylko zechce, już od zawsze naszym problemem stanie się "koń jak z toru wyścigowego". Jeśli zaś opanujemy jego energię, możemy sprawić, że każde ćwiczenie będzie wykonywane przez niego dynamicznie, z pełnym zaangażowaniem, ale też w określonym przez nas tempie.

Pierwsza zasada: do celu małymi krokami

To wszystko daje nam ogromną moc oddziaływania na konia - budowania w nim pozytywnych lub wręcz przeciwnie - negatywnych reakcji. Warto więc, by każdy nasz trening był dobrze przemyślany. Starajmy się trzymać zasady "małych kroków", wprowadzając częste lekcje o małej intensywności, zapewniając zwierzęciu dużą ilość czasu na przyswojenie nowych wymagań i umiejętności. Zapobiegajmy również monotonii podczas treningu oraz starajmy się, by koń z ujeżdżalni zawsze schodził zadowolony, że udało mu się spełnić nasze oczekiwania (trening zakończony sukcesem).

Druga zasada: najpierw daj poznać

Zanim rozpoczniemy jakiekolwiek skoki z młodym koniem, w pierwszej kolejności powinniśmy zapoznać go z przeszkodami. Musimy podejść ze zwierzęciem do zbudowanej koperty i pozwolić mu ją obwąchać. Możemy to zrobić przed jazdą, prowadząc konia w ręku bądź siedząc na jego grzbiecie w początkowej fazie treningu - rozluźniającej.

Trzecia zasada: skok to jedyna droga

Podczas pierwszych skoków z naszym "świeżakiem" warto pamiętać o podstawowej zasadzie: nie ma innej drogi podczas najazdu na przeszkodę, jak skok. Koń od początku powinien się uczyć tylko jednego rozwiązania - skoku, nie dowiadując się o możliwości zatrzymania przed przeszkodą lub wyłamania. Stąd musimy się przygotować na to, że ten wspomniany skok, musi być oddany zawsze. Nieważne czy ze stępa, czy nawet ze stój. Pierwsze najazdy na przeszkodę możemy wykonywać z pomocą konia prowadzącego, za którym nasz wierzchowiec będzie się poruszał. Pamiętajmy także, że używanie głosu, szczególnie wobec koni bojaźliwych jest wskazane - zmotywuje je to do pokonania przeszkody.

Kiedy koń pozna jedyną i słuszną drogę, będzie miał przyjemność ze skakania, robiąc to chętnie. Dzięki temu nie będzie próbował szukać innych rozwiązań. Oddanie skoku stanie się dla niego czymś oczywistym, a nie koniecznym.

nauka skoków z młodym koniem źródło: zenbabyhorse.wordpress.com

Czwarta zasada: tylko jedna przeszkoda

Naukę musimy rozpoczynać od małych przeszkód, które nie przestraszą naszego konia i nie będą przekraczać jego możliwości fizycznych. Planując wysokość przeszkody, musimy uwzględniać nawet wspomniany skok z miejsca. Najlepiej ćwiczyć na kopercie o wysokości 30-40 cm. Nieco gorzej sprawdza się drąg na koziołkach, ponieważ zwierzę na bazie poprzednich doświadczeń, będzie próbowało go przejść.

Skaczemy tylko jedną przeszkodę i to z kłusa. Dlaczego? Ponieważ z galopem wiąże się kolejna umiejętność - wymierzania odskoku, a my przecież nie chcemy utrudniać zwierzęciu i tak już zupełnie nowej sytuacji. Jadąc kłusem, również łatwiej będzie nam panować nad tempem najazdu na przeszkodę.

Koperta ze wskazówką i odkosami Koperta ze wskazówką i odkosami

Do ustawionej koperty możemy dołożyć wskazówkę na ziemi (wysuniętą na 30 cm od przeszkody). Dodatkowo dobrze sprawdzają się też odkosy - dwa drągi ustawione po skosie, których jeden koniec oparty jest o przeszkodę, a drugi o ziemię.

Koperta jest idealną przeszkodą do nauki skoków, ponieważ krzyżujące się drągi wyznaczają środek przeszkody, co mimowolnie uczy konie prawidłowego miejsca przeskoku - właśnie przez środek. Front koperty powinien mieć przynajmniej 3,50 m szerokości.

Przeszkodę warto ustawić w kierunku wyjścia, kilka metrów za narożnikiem i najlepiej przy bandzie - dzięki temu rolę jednego z odkosów będzie pełniło ogrodzenie. Takie ustawienie będzie naturalnie ograniczało konia z boków i prowadziło na przeszkodę. Dodatkowo obecność narożnika nie pozwoli mu na rozpędzanie się, co wykluczy nam już kilka złych nawyków i błędów, które koń może popełniać podczas najazdu na przeszkodę.

Skakanie więcej niż jednej przeszkody w pierwszej fazie nauki skoków nie ma sensu. Koń ma i tak wystarczająco dużą zagwozdkę, by prawidłowo skoczyć jedną przeszkodę - większa ilość może wzmóc jedynie jego strach i niechęć. Co to znaczy "pierwsza faza nauki"? To pojęcie względne - zależnie od konia może zająć mniej lub więcej czasu. Dokładniej: trwa tyle, ile zwierzę potrzebuje, by nauczyć się bez namysłu, równo i pewnie pokonywać przeszkodę.

Przy okazji warto zwrócić uwagę na to, że nawet doświadczone konie, lepiej poprawiają błędy podczas skoków przez pojedyncze przeszkody (czy ewentualnie szeregi) niż skacząc cały parkour. Dlaczego? Z prostej przyczyny: skacząc jedną przeszkodę mamy szansę na chwilę przemyśleń i analizy błędów przed ponownym skokiem. Ponadto, możemy po każdym skoku zrobić krótką przerwę, dzięki czemu koń nie będzie męczył się zbyt szybko, a my będziemy mogli zrobić większą ilość powtórzeń.

Piąta zasada: ciało jeźdźca to główny nauczyciel

Zwłaszcza podczas pierwszych skoków, to jak zachowa się ciało jeźdźca, ma ogromny wpływ na młodego konia. Nasz błąd może zbudować negatywne skojarzenia u konia na przyszłość. Pamiętajmy więc, by podczas skoku utrzymywać delikatny kontakt z pyskiem. W razie zatrzymania się konia przed przeszkodą, co spowoduje konieczność odbicia się z miejsca lub w wypadku rzucania przez zwierzę głową tuż przed skokiem, musimy złapać się szybko za grzywę bądź podeprzeć dłońmi o jego szyję. Zapobiegniemy dzięki temu mocnemu szarpnięciu za wodze i pozostaniemy w jako takiej równowadze.

Podczas skoku powinniśmy starać się wysuwać ręce w kierunku grzebienia szyjnego, uważając jednak na to czy nie robimy tego zbyt szybko. Jeśli zbyt wcześnie oddamy wodze, zwierzę poczuje się pozostawione samo sobie. Nasza ręka nie może być również "twarda", tzn. sztywna i niepoddająca się naciskowi pyska. Dlaczego? Ponieważ koń musi wiedzieć, że nad przeszkodą pozostawiamy mu pełną możliwość wyciągnięcia się, zaokrąglenia grzbietu oraz wydłużenia szyi.

skoki z młodym koniem Brak oddania wodzy i ręka działająca wstecz skutkują brakiem wyciągnięcia się, zaokrąglenia grzbietu, a także wydłużenia szyi konia, źródło: keyassets.timeincuk.net

Skoczyliśmy kopertę i co dalej?

Po etapie skoków przez kopertę z kłusa możemy przejść do kolejnych przeszkód - wciąż pozostając przy wysokości 30-40 ewentualnie 50 cm (zależnie od wzrostu konia), a także wskazówce, odkosach i ustawieniu za narożnikiem przy bandzie. Kopertę możemy zamienić na stacjonatę. Kiedy koń oswoi się także z nią, warto zamienić ją na okser, który najlepiej, by miał wskazówkę niewysuniętą, znajdującą się tuż przed pierwszym drągiem przeszkody. Ponadto, dobrze gdy oba drągi oksera są na tym samym poziomie bądź gdy drugi drąg znajduje się dziurkę wyżej w stosunku do pierwszego.

W kolejnej fazie nauki warto próbować też ustawiać przeszkody w różnych miejscach ujeżdżalni, powoli rezygnując z odkosów. Po etapie skoków przez różne rodzaje przeszkód możemy wprowadzić niskie szeregi, wciąż skacząc z kłusa.

Pamiętajmy jednak, że wspomnianych "etapów" nie przejdziemy i nie zaliczymy podczas jednej jazdy. To wszystko zależy od konia. Dajmy mu tyle czasu, ile potrzebuje - tak, by poczuł się pewnie i skoki przez określone przeszkody nie sprawiały mu już problemu.

Pierwszy szereg gimnastyczny

Za zakrętem, na długiej ścianie przy ogrodzeniu ujeżdżalni ustawiamy trzy koziołki na kłus (odstępy: ok. 1,20-1,40 cm). Wszystko po to, by po wjechaniu na długą ścianę, trafiać na ich środek. Koń powinien pokonywać cavaletti w obie strony bez przyspieszania, poruszając się równym tempem. Jeśli to uzyskamy, możemy w odległości 2,20 m od ostaniego koziołka ustawić kopertę, znowu ustawiając jeden odkos (rolę drugiego pełnić będzie ogrodzenie placu).

Po oddaniu kilku skoków, możemy ułożyć drąg na ziemi za kopertą w odległości 3 m, przez który koń będzie robił pierwszy skok galopu. Następnie drąg możemy zamienić na kopertę i przeskoczyć szereg 2-3 razy. Do każdej ze zbudowanych przeszkód, możemy dostawiać po jednym odkosie od strony środka placu.

młody koń szereg 2 koperty1W kolejnych krokach układamy drąg na ziemi za drugą kopertą, znowu w odległości 3 m, który następnie zamieniamy na kopertę. Trzy przeszkody w szeregu to wystarczająco dużo dla młodego konia. Możemy jednak kombinować zamieniając np. drugą i trzecią przeszkodę na stacjonatę, a na zakończenie zmieniamy ostatnią na okser.

młody koń szereg 2 koperty i okser1

Jeśli zwierzę przyspiesza już na cavaletti i za szybko pokonuje pierwszą kopertę, należy ustawić koziołki w zakręcie, bądź robić na nie krótszy najazd z zakrętu.

Jeśli koń zwalnia, ociąga się bądź traci energię, warto spróbować przegalopować go od zakrętu po krótkiej ścianie aż do kolejnego zakrętu, w którym przejdziemy do kłusa i najedziemy na koziołki, wykorzystując energię uzyskaną z galopu.

Nie ma złotej zasady, która mówiłaby ile razy możemy oddać skok w danej kombinacji, rozbudowując szereg. Przyjmuje się, że 2-3 skoki powinny wystarczyć, zanim zamienimy/dodamy kolejny człon, ale nie jest to regułą. Przypominamy: każdy koń to inny przypadek. Nie możemy pozwolić na zmęczenie go fizyczne - zbyt dużą ilością skoków, ani psychiczne - monotonią treningu. Koń powinien zakończyć fazę roboczą zadowolony = dobrym wykonaniem ćwiczenia.

Po takim treningu na pierwszym szeregu, warto dać koniowi odpocząć - nawet przez 2-3 dni i dopiero wtedy powrócić do ćwiczeń na przeszkodach.

nauka na szeregu źródło: practicalhorsemanmag.com

Dalsza praca na szeregu i linii

Następnym krokiem może być stworzenie szeregu (zaczynając od cavaletti i koperty), ale w nowej konfiguracji, która pozwoli na lekkie rozciągnięcie zwierzęcia i manipulację długością foule pomiędzy przeszkodami. W wymierzeniu foule dla naszego konia pomocne będą koziołki lub drągi, umieszczone pomiędzy przeszkodami.

W kolejnych etapach możemy próbować umieszczać znane już koniowi szeregi w nowych miejscach: na linii środkowej ujeżdżalni i przekątnych. Znowu powinny być one budowane, zaczynając od trzech koziołków i koperty.

szereg młody koń z koziołkami1

Skoki z galopu

Skoki z galopu niech staną się dla nas ostatnią fazą szkolenia, tuż po powyższych szeregach z koziołkami na kłus. Dlaczego? Zapobiegnie to utracie równego tempa i przyspieszaniu podczas najazdu, a także pomoże zwierzęciu w samodzielnym wymierzeniu miejsca odskoku na szeregu, co będzie mogło wykorzystać później - podczas najazdów galopem na przeszkodę. Po etapie szeregów, możemy próbować przejść szkolenie jeszcze raz (jak na kłus), zaczynając od pojedynczej koperty, tym razem skacząc wszystko z galopu. Do skoków z galopu warto ułożyć wskazówkę przed przeszkodą (w jakiej odległości od przeszkody ma być wskazówka znajdziecie TUTAJ w tabeli). W końcowej fazie, możemy próbować skoków także bez wskazówki.

skoki przez stacjonatę Skok z galopu ze wskazówką przed przeszkodą. Stacjonata ustawiona przy ogrodzeniu z odkosami ograniczającymi od strony placu. Jeździec - zbyt sztywna ręka, brak wystarczającego "pójścia" dłońmi w kierunku grzebienia szyjnego, źródło: janinelamy.wordpress.com

Kiedy mamy podwyższyć przeszkodę?

Dlaczego jak dotąd nie wspomnieliśmy o podwyższaniu przeszkód? Bo podwyższanie podczas nauki pierwszych skoków nie ma większego sensu. Najpierw niech młody koń się oswoi z samymi skokami, przemieszczającym się ciężarem jeźdźca, z różnymi rodzajami przeszkód, umieszczonych w różnych miejscach ujeżdżalni. Niech nauczy się skakać z kłusa, potem z galopu. Niech wyrobi sobie poprawną technikę skoku. Niech zauważy, że nie musi robić metrowego zapasu nad 40-cm przeszkodą :)

Podwyższanie przeszkód to ostatni etap, w którym koń po prostu musi wzmocnić swoje działanie nad przeszkodą, którego przebieg już zna. Zwierzę powinno się fizycznie przygotować na pokonywanie takich przeszkód z jeźdźcem na grzbiecie. Pamiętajmy, że skoki przez wyższe przeszkody przynoszą wzmożone obciążenie stawów konia, szczególnie podczas lądowania z jeźdźcem na grzbiecie. Starajmy się więc nie przyspieszać tego momentu, w którym zaczniemy skakać metrówki, albo i wyższe przeszkody. Uszkodzenia, których może nabawić się nasz młody koń pozostaną nieodwracalne w skutkach.