Koszyk 0

Brak produktów

0,00 € Razem

Koszyk Realizuj zamówienie

Produkt dodany poprawnie do Twojego koszyka
Idź do koszyka Kontynuuj zakupy

SKOKI PRZEZ PRZESZKODY CZ. 1

Opublikowano : 2016-03-04 13:22:37 Kategorie : Poradniki Rss feed

Skoki przez przeszkody - co zrobić z koniem, który... cz. I źródło tła: blogs.wsj.com

Jest wiele przyczyn, dla których koń nie chce przeskoczyć przeszkody. Efektywny jeździec potrafi zidentyfikować, co jest źródłem takiej sytuacji i jak to zmienić. Aby każdy mógł stać się takim jeźdźcem, spróbujemy się przyjrzeć kilku, najbardziej powszechnym końskim "problemom", przejawiającym się podczas skoków. Postaramy się przedstawić Wam rozwiązania, jak zmienić taką nieprzyjemną (zarówno dla jeźdźca, jak i konia) sytuację.

  1. Koń ciągnie na przeszkodę.
  2. Koń nie chce skoczyć lub wyłamuje.
  3. Koń "leniwie" skacze.
  4. Koń skacze po skosie.
  5. Koń skręca po skoku, nie jadąc na wprost.

Koń ciągnie na przeszkodę

Przyczyny:

W rzeczywistości nie ma jednego wytłumaczenia, dlaczego koń ciągnie na przeszkodę.

  1. Jedną z przyczyn może być jego chęć, by nieprzyjemność związaną ze skokiem mieć jak najszybciej za sobą. Być może koń ma jakieś niemiłe wspomnienia z przeszłości, jeśli ktoś, kto go wprowadzał w "świat skoków", nie miał wystarczających umiejętności, by zrobić to w prawidłowy sposób. Istnieje też możliwość, że kiedyś wierzchowiec wpadł w przeszkodę i mocno się przestraszył, przez co zbudował sobie skojarzenie skoki = ból. Jak widzimy, większość z powyższych problemów to po prostu złe skojarzenia ze skokiem lub przeszkodą, a w efekcie: strach.
  2. Jeśli nasz koń jest folblutem bądź arabem po wyścigach, jego rozpędzanie się do przeszkody nie jest wynikiem strachu, a wyrobionego nawyku i temperamentu. Wytworzenie nowego modelu zachowania podczas najazdu na przeszkodę, będzie wymagało od nas dużej dozy cierpliwości i czasu. Jednakże jest to możliwe, by konia "oduczyć" takiego postępowania.
Koń ciągnie na przeszkodę Autor zdjęcia: Robert Dennison | CC BY

Rozwiązanie problemu:

  • Podczas treningu, starajmy się nie myśleć o skokach, ponieważ jeśli my ulegamy podnieceniu i przerażeniu ("Boże, zaraz będziemy skakać! Znowu będzie mnie ciągnął!"), to koń to doskonale wyczuwa i przejmuje nasze emocje. Starajmy się cały czas spokojnie przeprowadzać konia przez wszystkie ćwiczenia.
  • Na początek ustawiamy jakąś małą kopertę bądź stacjonatę (50-60 cm), by skok nie męczył mocno konia i by można go było wielokrotnie powtarzać. Robimy krótkie najazdy na przeszkodę. Rozpoczynamy od skoków z kłusa, a później z galopu na ok. 2-3 foule. Koń nie będzie miał możliwości rozpędzenia się i utrzyma równe tempo, bez niepotrzebnej "walki" przed przeszkodą, która niestety utrwala w nim niepożądany nawyk pędzenia.
  • W kolejnym etapie (niekoniecznie podczas jednego treningu) można spróbować dłuższego najazdu (6-7 foule). Jednakże, w momencie, w którym czujemy, że koń się rozpędza od razu rezygnuj ze skoku i rób woltę. Cały sęk w tym, że koń nie może "dowiedzieć się", że zrezygnowaliśmy ze skoku. Nie możemy też na 1-2 foule przed skokiem skręcić o 90 stopni, ponieważ sami uczymy go w ten sposób, by wyłamywał, odmawiając w przyszłości oddania skoku. Najlepiej więc od razu zacząć od dużej wolty przed przeszkodą, tak by w dowolnym momencie z niej zjechać i móc zdecydować się na skok. Takie ćwiczenie również nauczy konia trzymania regularnego tempa, a od nas ciągłego skupienia i panowania nad sytuacją.

problem11

  • By nie "zepsuć" ćwiczeń i tempa przed przeszkodą, pilnujemy, by po skoku koń także się nie rozpędzał. Po oddanym skoku jedziemy 1-2 foule prosto, po czym wykonujemy woltę, przywracając konia do prawidłowego tempa, nie dając mu nabrać prędkości. Po 1 lub 2 kołach w galopie możemy również na kole przejść do spokojnego kłusa, a nawet stępa. Dla urozmaicenia staramy się po skoku robić wolty naprzemiennie - raz na lewą, raz na prawą stronę.

Uwaga!

Walka z koniem przed przeszkodą, zmiany kiełzna na ostrzejsze - nie rozwiążą naszego problemu, a nawet pogorszą sytuację i wydłużą proces "naprawy". Nawyk uciekania na przeszkodę po pewnym czasie może się zakorzenić i być coraz trudniejszy do wyeliminowania, mimo że przyczyna jego powstania już dawno nie istnieje. W takim wypadku może być to trudną, wręcz syzyfową pracą.


Koń nie chce skoczyć lub wyłamuje

Przyczyny:

  1. Jeśli koń idzie na przeszkodę, po czym tuż przed nią odmawia skoku, ostro hamując, a my tracimy równowagę, lądując na jego szyi, ziemi lub za przeszkodą, bądź wyłamuje w ostatniej chwili, omijając przeszkodę - to znaczy, że jeździmy na bardzo inteligentnej bestii :) Nasz pupil już zdążył zauważyć, że nie pilnujemy impulsu przed przeszkodą i nie mamy nad nim kontroli, więc wykorzystuje sytuację.
  2. Skakanie zbyt wysokich przeszkód, na które nie jesteśmy jeszcze gotowi.

Rozwiązanie problemu:

Jest naprawdę proste. Tak jak powyżej, można robić najpierw krótsze najazdy, żeby koń nie miał czasu się zastanowić. Poprośmy też o pomoc trenera, który wyjaśni nam jak prawidłowo używać pomocy. Polecamy jechać na mocniejszym kontakcie, galopem w pełnym siadzie, by dobrze "dojechać" konia do przeszkody i pomóc sobie palcatem na foule przed przeszkodą oraz głosem, wydając dowolną motywującą komendę zdecydowanie, głośno i krótko (np. "Dalej!", "Hop!"). Pamiętajmy jednak, że palcat ma wzmocnić działanie naszych pomocy, a nie je zastąpić! Z pewnością początkowo czeka nas kilka skoków ze stój, ale nie poddawajmy się - po kilku próbach koń powinien bez problemu przeskakiwać przeszkodę.

Istotną sprawą jest także to, gdzie patrzymy, najeżdżając na przeszkodę. Często "spuszczenie wzroku" przed skokiem skutkuje wyłamaniem w ostatniej sekundzie. Dla konia, który nauczył się wyłamywania czy często odmawia skoku, ten mały "błąd" może być wystarczającą zachętą do takiego zachowania.

koń ciągnie na przeszkodę i niekoniecznie chce ją przeskoczyć źródło: joursdecheval.fr

Ważne, by najeżdżając na przeszkodę pilnować konia i nie czekać na jego "widzi mi się". To my dowodzimy w tym zespole, więc to my musimy zadecydować. Starajmy się więc najeżdżać na przeszkodę energicznie, nie pozwalając koniowi pędzić. Jeśli zwierzę się nakręca i próbuje się wymknąć poza naszą kontrolę - od razu robimy woltę. Skaczemy tylko w odpowiadającym nam tempie. Dlaczego to takie ważne? Ponieważ koń, który wie, że może nas "wyprowadzić w pole" z pewnością spróbuje to zrobić. Jeśli nie damy mu kontrolować sytuacji i każda jego próba zakończy się niepowodzeniem - w końcu przestanie nas sprawdzać :)

Jeśli skaczemy zbyt wysokie przeszkody, na które nie jesteśmy jeszcze gotowi, zawsze gdy zbliża się moment skoku, odczuwamy strach bądź niepewność. Nie ma to większego sensu, ponieważ jeśli my nie jesteśmy przekonani do tego, czy chcemy oddać skok, to koń tym bardziej :) W takiej sytuacji warto wrócić do podstaw, poprawić swoją technikę skoku, równowagę, aż poczujemy się pewniej. Wysokość przeszkody zawsze będzie można zmienić. Pamiętajmy, że im wyższa przeszkoda, tym bardziej widoczne będą nasz błędy podczas skoku.


Leniwy skoczek

Spokojny, niestwarzający problemów podczas jazdy koń, traci swój entuzjazm podczas skoków. Jest ospały, ciężko go doprowadzić do przeszkody energicznym tempem. Często zatrzymuje się przed przeszkodą i ewentualnie oddaje skok z miejsca. Jego skoki są mało energiczne i często "puka" kopytami drągi bądź zrzuca je na ziemię.

Przyczyny:

  1. Tak jak w poprzednim przykładzie - być może koń znalazł sobie na nas sposób - pozwalamy mu kontrolować sytuację i on to wykorzystuje. Wie, że skoki wymagają od niego większego nakładu energii, więc skoro nie musi skakać - woli odroczyć ten moment. A nuż zrezygnujemy?
  2. Koń jest znudzony treningiem. Skoki zazwyczaj odbywamy po jakichś 20-30 min jazdy, podczas których zamiast obudzić i rozgrzać naszego konia, zwyczajnie go uśpiliśmy.
  3. Zmęczenie wierzchowca.

Rozwiązanie problemu:

  • Jeśli zwierzę początkowo chętnie skacze czy po prostu angażuje się w każde z ćwiczeń, a w miarę upływu czasu powoli jego energia znika - to znak, że trening powinien się już dawno skończyć. Zmęczony koń nie będzie dobrze skakał i nie zrobimy z nim żadnych postępów. Spróbujmy oddawać mniejszą ilość skoków, na niższych przeszkodach. Zapewnijmy mu też dłuższe przerwy na stępa. Być może nie jest jeszcze kondycyjnie gotowy na taki maraton. Pamiętajmy też, że koń powinien opuszczać ujeżdżalnie odprężony i zadowolony z treningu, tak by podczas następnej jazdy, chciał dać z siebie jeszcze więcej. Warto więc trenować częściej, ale krócej. Nie przesadzajmy też z ilością ćwiczeń na koziołkach i przeszkodach.
  • Nigdy nie akceptujmy połowicznej reakcji zwierzęcia na pomoce aktywizujące.
  • Starajmy się urozmaicać koniowi lekcję, nawet gdy ten zdaje się zachowywać, jakby już wszystko wiedział i potrafił. Zmieniajmy często wymiary, wygląd i miejsce ustawienia przeszkód - koń potrzebuje takich nowych wyzwań :) Jeśli nie skupimy jego uwagi na ćwiczeniach, zwyczajnie zacznie "przysypiać". Starajmy się pracować z koniem na drągach i na cavaletti, stosując wielokrotne częste przejścia i zmiany kierunku - to dodatkowo urozmaici nasz trening.
Leniwy skoczek Skupienie uwagi konia na treningu to połowa sukcesu. Autor zdjęcia: Robert Dennison | CC BY
  • Gdy koń strąci przeszkodę lub "puknie" (stuknie) kopytem drąg, dowiedzmy się, dlaczego tak się stało. Najczęstszą przyczyną jest niedoskonała technika, nasze kłopoty z równowagą lub problem z adaptacją długości kroku - foule.
  • Dobrym ćwiczeniem na rozruszanie leniwego wierzchowca są skoki ze stępa. Konie z łatwością potrafią ze stępa skoczyć całkiem wysoką przeszkodę, muszą się jednak przekonać, że potrafią :)

Ćwiczenie: skoki ze stępa

Ustawiamy małą stacjonatę bądź kopertę (50 - 60 cm) ze wskazówką na stępa (ok. 80 cm). Próbujemy najechać na nią żywym stępem i staramy się, by koń przeskoczył przeszkodę.

Uwaga!

Na chwilę przed skokiem, lepiej złapać się grzywy i dać koniowi dużo luzu na wodzy. Dlaczego? Koń przy najeździe ze stępa "wyskoczy" spod nas a my, zamiast zawisnąć na wodzach i walnąć go wędzidłem po zębach, pozostaniemy w równowadze, nie sprawiając mu bólu, a tym samym nie karcąc go.

Gdyby koń zatrzymał się przed przeszkodą, warto pomóc sobie mocniejszą łydką oraz palcatem, wykonując skok ze stój. Jednak przy następnym najeździe, wiedząc, że napotkamy opór, przygotujmy się. Wcześniej zareagujmy. Mocniej użyj pomocy - dosiadu, łydki i dodatkowo palcata.

Jeśli koń wykona skok bardzo leniwie i niezgrabnie, używamy jeszcze raz palcata i łydki, zaraz po wylądowaniu, by koń ruszył energicznym galopem. Warto go poklepać, by się nie denerwował, następnie przejść do stępa i spróbować skoczyć jeszcze raz. Z pewnością poczujemy większe zainteresowanie konia skokiem, a jego stęp będzie dużo bardziej energiczny.


problemy podczas skoków przez przeszkody Autor zdjęcia: Robert Dennison | CC BY

Koń skacze po skosie

Niektóre konie jakby uparcie skaczą nie przez środek przeszkody, lecz po skosie, zaczynając np. bliżej prawego stojaka, a lądując bliżej prawego. Niekoniecznie wynika to jedynie z błędnego najazdu jeźdźca, a często ze złego przyzwyczajenia konia.

Przyczyny:

  1. Jeśli koń wcześniej skakał po linii prostej, a nagle zaczął po skosie - może być to objawem jakiegoś problemu zdrowotnego.
  2. Koń nabył zły nawyk, przez wielokrotne nieprawidłowe naprowadzanie na przeszkodę.

Rozwiązanie problemu:

Dlaczego w ogóle skakanie na skos może być problemem? Dowiemy się o tym, kiedy pewnego dnia boleśnie zahaczymy nogą o stojak. Okazuje się to również kłopotem, kiedy skaczemy już naprawdę wysokie przeszkody. Skok po skosie jest dłuższy niż skok po linii prostej, wymagał więc będzie mocniejszego wybicia i dłużej fazy lotu od naszego wierzchowca. Po co więc ma on tracić siłę, niezbędną na parkourze, na takie dłuższe skoki?

Jeśli nasz koń dopiero od niedawna rozpoczął skakanie na skos, może to być dla nas delikatnym sygnałem, że coś się dzieje z jego zdrowiem. Zacznijmy od dokładnego sprawdzenia jego kopyt, trzeszczek, stawów skokowych oraz stanu mięśni grzbietu i kręgosłupa itd. Naciskamy na wszystkie wskazane miejsca, sprawdzając reakcję konia. Być może dolega mu coś, czego nie zobaczymy na pierwszy rzut oka.

Jeśli jesteśmy pewni, że nic koniowi nie dolega, a po prostu przyswoił sobie ten niepożądany nawyk - poniżej przedstawiamy Wam ćwiczenie, które pomoże w reedukowaniu Wasze pupila. Pamiętajmy jednak, że musimy uzbroić się w cierpliwość. Tak jak wcześniej wspominaliśmy, nauczenie konia "nowego" nawyku, który wyeliminuje ten zły, zajmuje sporo czasu i wymaga długotrwałej i systematycznej pracy.

Ćwiczenie: drągi ograniczające po lądowaniu za przeszkodą

Ustawiamy niską (50 - 60 cm) kopertę bądź stacjonatę, z czasem ją podwyższając do średniej (70 - 80 cm). Za przeszkodą układamy dwa drągi tworzące literę V jak na poniższym schemacie. Najpierw robimy pomiędzy ich bliższymi końcami odstęp ok. 1,5 - 2 m. Kiedy koń zrozumie, o co chodzi, będzie można zwiększyć tę odległość.

Rozpoczynamy od skoków z kłusa, następnie z galopu, aż koń będzie idealnie trafiał po linii prostej pomiędzy oba drągi. Jeśli koń będzie je ignorował, można je zastąpić koziołkami, bądź podwyższyć jedynie dwa końce drągów (te oddalone o 1,5 - 2 m) opierając je o jakieś klocki, opony itd. To powinno sprawić, że zacznie je respektować i być bardziej uważny.

koń skacze na skos1

Podczas skoków, nie działamy mocno rękami, pozwalając zwierzęciu, na samodzielne pozbycie się złego przyzwyczajenia skakania po skosie.


Koń skręca po skoku, nie jadąc na wprost

Przyczyny:

  1. Młode i niedoświadczone konie często mają w początkowej fazie nauki problem z poruszaniem się po linii prostej.
  2. Brak odpowiedniej kontroli konia przez jeźdźca i umiejętności prowadzenia go po przeszkodzie.

Rozwiązanie problemu:

  • Jeśli spotkamy się z takim problemem u młodego lub niedoświadczonego konia, nie złośćmy się i nie starajmy się za wszelką cenę przy użyciu rąk poprowadzić go prosto. Zamiast tego skupmy się na swoim celu jazdy zaraz po wylądowaniu za przeszkodą. Skoncentrujmy się na nim i prowadźmu konia, trzymając go w ramie swoich pomocy - nóg i rąk.
  • Jeśli przyczyną jest brak kontroli jeźdźca (o czym pisaliśmy wcześniej) i przed skokiem koń nie czuje, że to jeździec dowodzi, z pewnością spróbuje to wykorzystać tuż za przeszkodą, odbijając w bok. Szczególnie konie szkółkowe - rekreacyjne często "sprawdzają" w ten sposób swoich jeźdźców :) Warto więc zastosować się do wspomnianych wcześniej uwag - koncentracja na celu jazdy (patrz dokąd chcesz pojechać po przeszkodzie, już będąc nad nią) oraz prawidłowe i konsekwentne użycie pomocy jest najważniejsze.

Poniżej przedstawiamy Wam ćwiczenie, które świetnie nada się nie tylko dla niedoświadczonego konia, ale także można je wprowadzić dla niedoświadczonego jeźdźca na szkółkowym koniu. Dodatkowo, poniższe ustawienie zapobiega poruszaniu się zwierzęcia zygzakiem pomiędzy kolejnymi przeszkodami w linii.

Ćwiczenie: tor z drągów pomiędzy przeszkodami

tor z drągów pomiędzy przeszkodami1

Nie ustawiamy wysokich przeszkód. Rozpoczynamy skacząc z kłusa, a następnie zmieniamy odległość pomiędzy wskazówką a kopertą i próbujemy skoków z galopu.


11138116633_bc0743db73_b Autor zdjęcia: Robert Dennison | CC BY

Najważniejsze zasady dotyczące eliminacji błędów konia podczas skoków:

  1. Nie skaczemy całego parkouru. Powtarzanie ćwiczenia na jednej przeszkodzie (stacjonata lub koperta) o niedużej wysokości (40-50 cm), pozwoli na eliminację błędów.
  2. Nie liczymy na to, że uda się naprawić błędy podczas jednego treningu. Zazwyczaj nieprawidłowe zachowanie u konia weszło mu już w nawyk. Musimy więc uzbroić się w cierpliwość i przygotować na to, że „oduczanie” go i nauczanie nowego „wzoru zachowań” podczas skoku, może zająć bardzo dużo czasu (nawet rok). Wszystko zależy od tego, jak mocno dana reakcja została zakorzeniona w zwierzęciu.
  3. Warto zastanowić się, czy sami nie jesteśmy przyczyną błędów konia. Jeśli brakuje nam równowagi, nie potrafimy podążać ciałem za koniem i „oddawać” mu ręki w skoku, mijemy świadomość, że każdy skok z nami na grzbiecie nie jest dla konia miłym doświadczeniem. Warto popracować najpierw nad sobą, najlepiej z trenerem i na koniu-profesorze (doświadczonym), który wybaczy nam pomyłki i niedociągnięcia.
  4. Jeśli mamy problemy z koniem podczas skoków, często przyczyna leży w braku solidnych podstaw ujeżdżeniowych i zaufania wobec jeźdźca. Jeśli ominiemy pewne elementy wyszkolenia, wcześniej czy później i tak będzie trzeba do nich wrócić. Nie warto więc tracić czasu na ponowne szkolenie od podstaw. Starajmy się szkolić konia krok po kroku, bez przyspieszania kolejnych etapów nauki.

Pamiętajmy też, że podstawą podczas skoków jest zawsze kask. Warto więc zainwestować w taki  dobrej jakości, który przejmie na siebie siłę uderzenia, mający odpowiednie certyfikaty bezpieczeństwa i spełniający normy europejskie. Warto również zainwestować porządną kamizelkę, która uchroni nas przed poważnymi urazami podczas upadków.

Mamy nadzieję, że nasze wskazówki okażą się Wam pomocne! Już wkrótce opublikujemy następną część artykułu, omawiając kolejne przykłady błędów popełnianych przez konia na przeszkodach :)